
PODKARPACIE. Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna opublikowała najnowsze dane dotyczące zachorowań na grypę na Podkarpaciu. Nie są optymistyczne.
Tylko w pierwszym tygodniu grudnia w województwie podkarpackim potwierdzono 2124 przypadki zachorowań na grypę, dla porównania w tym samym okresie ubiegłego roku zachorowały 982 osoby, a rok wcześniej – 1689. Już 36 osób wymagało hospitalizacji.
Wyraźny wzrost liczby zachorowań w trwającym sezonie widać także w odniesieniu do poprzednich sezonów. Od początku października do 7 grudnia w naszym regionie odnotowano 15 tysięcy 221 zachorowań na grypę, podczas gdy w tym samym okresie poprzedniego roku zachorowało tylko 9 tysięcy 878 osób, a rok wcześniej 12 tysięcy 973 osoby. Według statystyk Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, od września do grudnia 2019 roku w województwie podkarpackim z objawami grypy i chorób grypopodobnych do lekarzy trafiło 16 881 osób, a hospitalizacji wymagało już 36 osób. W województwie wielkopolskim odnotowano już nawet trzy przypadki śmiertelne! Eksperci OPZG apelują, aby nie lekceważyć żadnych objawów, ponieważ grypa niesie za sobą możliwość wystąpienia groźnych dla życia powikłań pochorobowych i nieleczona może doprowadzić do zgonu. Osoby, które jeszcze nie zachorowały, ciągle mogą skorzystać ze szczepień. Grypa przenoszona jest drogą kropelkową. Wystarczy kichnięcie, by wirus grypy przeniósł się na drugą osobę. 1 kichnięcie to ok. 3 000 kropelek z wirusem pędzącym 167 km/h, dlatego ważna jest higiena osobista.
Grypa to nie przeziębienie, atakuje nagle
Chorobie towarzyszy gorączka, często wyższa niż 39 stopni, bóle mięśni, stawów oraz głowy. Typowym objawem jest suchy męczący kaszel. W przeciwieństwie do przeziębień, podczas grypy rzadko występują objawy takie jak: katar i ból gardła. „Wiele osób nie umie odróżnić przeziębienia od groźnego dla organizmu wirusa grypy. Pacjenci próbują się leczyć domowymi sposobami bądź lekami dostępnymi w aptekach bez recepty. Bardzo często jest to bezskuteczne i choroba nie ustępuje. Dopiero wtedy pacjent idzie do lekarza, traktując to jako ostateczność. Przedłużająca się choroba może prowadzić do groźnych powikłań pogrypowych, które mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, a niekiedy życia. Dlatego zachęcam wszystkich do szczepień przeciw grypie, które są najlepszą metodą na poprawienie odporności, a także uniknięcie powikłań” – powiedział prof. dr hab. Adam Antczak, przewodniczący rady naukowej OPZG.
Szczególnie niebezpieczna grypa jest dla kobiet w ciąży, seniorów i małych dzieci, ale również dla pacjentów z przewlekłymi chorobami np. serca i płuc, a także dla cukrzyków. Te osoby są w grupie podwyższonego ryzyka, lecz zachorować może każdy. Eksperci twierdzą, że najlepszą ochroną przed grypą są szczepienia, które pozwalają uniknąć bardzo ciężkich, poważnych dla zdrowia powikłań po grypie. Do najczęstszych z nich należą: zapalenie płuc, zapalenie oskrzeli, zapalenie mięśnia sercowego oraz niewydolność oddechowa. Mogą wystąpić także powikłania neurologiczne: zapalenie mózgu oraz zapalenie opon mózgowych, których następstwa mogą być nieodwracalne. Większość zdrowych osób choruje na grypę kilka razy w ciągu całego swojego życia.
Anna Moraniec



One Response to "Grypy więcej niż rok temu"