
RZESZÓW. Aula im. Stanisława Zająca była wypełniona do ostatniego miejsca.
W środowy wieczór 15 kwietnia, gdy cały Rzeszów dopingował siatkarzy Asseco Resovii, na Uniwersytecie Rzeszowskim odbyło się spotkanie z kandydatem na prezydenta Polski, reżyserem Grzegorzem Braunem. Wzięło w nim udział około 200 osób.
Zaczęło się dosyć zabawnie. – Zostałem poproszony przez panią dziekan, aby ten wykład był z klasą. Sprawdziłem więc czy mam zapięty rozporek – śmiał się Braun, po czym przeszedł do meritum wykładu.
– Wiara, rodzina, własność – stosunek państwa do tych wartości jest probierzem wartości państwa. Aktualne państwo i jego władza jest gorzej niż nic nie warta. Ona działa aktywnie na szkodę – przemawiał reżyser.
Jako argumenty do swojej tezy podał m.in. proces abp Józefa Michalika. – Wprawdzie się wybronił, ale już samo pociągnięcie do sądu jest wymowne. Księża mają uważać, co mówią w kościołach – tego dorobiliśmy się po 25 latach – ironizował Braun.
Nieznany szerzej kandydat na prezydenta skrytykował również metodę in vitro. – Najpierw do lodówki, a później do zlewu. To jest biznes. To selekcja życia na warte życia i niewarte życia. Władza zaangażowała nas w ten proceder, niezależnie od naszego zdania w tej sprawie – przekonywał.
Grzegorz Braun odniósł się także do ideologii gender. – Czytam, że to biskupi są agresorami. To jest goebbelsowska manipulacja!
Reżyser nie zostawił suchej nitki na polityce gospodarczej „władzy warszawskiej”. – Aktualne państwo jest rabusiem. ZUS to piramida finansowa, ale większość z nas nie pojmuje, że to podatek – mówił.
Braun nie unikał ostrych określeń, takich jak np. „media głównego ścieku”, „gazeta niemiecka polskojęzyczna dla tubylców”, a telewizję publiczną nazwał „telewizją władzy”. Polskę określił natomiast mianem „niemiecko-rosyjskiego kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym”.
Arkadiusz Rogowski





4 Responses to "Grzegorz Braun na UR: – Aktualne państwo jest gorzej niż nic nie warte"