
RZESZÓW. 19-latek podejrzany jest o zgwałcenie 22-letniej kobiety w maju, po rzeszowskich juwenaliach.
Podejrzany o gwałt na 22-letniej studentce 19-letni Kamil K., przebywający w areszcie w Załężu, nie został pobity i zgwałcony przez współwięźniów. Takie są ustalenia prokuratury i Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Rzeszowie. Postępowanie o domniemany gwałt osadzonych na młodym mężczyźnie zostało więc umorzone.
Do zdarzenia, w którym 19-letni mieszkaniec Łańcuta, zdaniem śledczych, pobił i zgwałcił młodą kobietę, doszło 14 maja ok. godz. 4 rano w centrum Rzeszowa. Studentka wracała z rzeszowskich juwenaliów. Szła w kierunku przystanku autobusowego. Zaatakował ją mężczyzna w kapturze. Zaciągnął ją na skwer obok bloków i tam ją zgwałcił. Obawiając się, że będzie krzyczeć, kilka razy uderzył ją w twarz.
W czerwcu rzeszowscy policjanci zatrzymali podejrzanego 19-latka. Sąd zdecydował, że powinien przebywać w areszcie. Będzie w nim przebywał do 26 listopada. Niedawno mężczyzna trafił do rzeszowskiego szpitala na SOR. Tam powiedział pielęgniarce, że został pobity i zgwałcony. Współwięźniowie mieli mu też wyryć na plecach nożem napis „gwałciciel”.
– Nie będzie śledztwa w sprawie rzekomego gwałtu na 19-latku, do którego mieli się dopuścić w areszcie osadzeni z nim współwięźniowie – wyjaśnia Dominik Miś, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Postępowanie zostało umorzone, bo nie potwierdziły się informacje, które przekazał ten mężczyzna.
Prokuraturze udało się potwierdzić, że przebywający z nim w celi osadzeni zachowali się w sposób niezgodny z przepisami i podejrzanemu o gwałt wyryli napis na ciele. W tej sprawie postępowanie wyjaśniające prowadzi Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Mariusz Andres



7 Responses to "Gwałt na gwałcicielu? Śledztwa nie będzie"