
SKOKI NARCIARSKIE. Stoch, Kot, Żyła, Kubacki i Ziobro jadą do Soczi.
Bardzo trudne i loteryjne warunki pogodowe nie pozwoliły rozegrać w niedzielę pełnego konkursu Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Dzięki determinacji organizatorów udało się rozegrać pierwszą serię i jej wyniki uznane zostały za oficjalne rezultaty zakopiańskich zawodów. Na najwyższym stopniu podium stanął Norweg Anders Bardal, a tuż za nim uplasował się Słoweniec Peter Prevc. Trzecia lokata przypadła w udziale Richardowi Freitagowi z Niemiec. Najlepszy z Polaków Maciej Kot był dziesiąty.
Niedzielnym zawodom w stolicy Tatr towarzyszyło wiele nerwowości i obaw związanych z trudnymi warunkami atmosferycznymi – wiatr, deszcz oraz nienaturalnie jak na tę porę roku wysoka temperatura sprawiły bowiem, że przeprowadzenie konkursu stało pod znakiem zapytania. Zawody wystartowały o czasie, jednak po skokach pięciu pierwszych zawodników jury postanowiło przerwać rywalizację na kilkadziesiąt minut. Wtedy też swoje próby powtórzyli Jakub Wolny, Aleksander Zniszczoł, Stefan Hula, Krzysztof Miętus i Roman Koudelka. Z czasem warunki zaczęły się poprawiać, jednak gdy na skoczni pojawiła się czołówka Pucharu Świata ponownie złe warunki uniemożliwiały przeprowadzenie zawodów. Co najważniejsze, zmusiły też organizatorów do powtórzenia skoków Niemca Andreasa Wellingera i Austriaka Thomasa Dietharta. Spotkało się to z dezaprobatą kibiców, którzy solidnie wygwizdali tę decyzję. Co ciekawe, obaj zawodnicy w swoich powtórzonych próbach spisali się… jeszcze gorzej. To nie był koniec parodii pod Wielką Krokwią. Po blisko trwającej trzy godziny pierwszej serii, jury zdecydowało… że odbędzie się druga mimo iż na skoczni nadal wiało i padał deszcz. Dopiero po kilkunastu minutach już przy niemal pustych trybunach ogłoszony, że jednak konkurs został zakończony.
Stoch dopiero 17.
Długi czas przy belce startowej spędził też Kamil Stoch, który mimo to oddał przyzwoity skok na odległość 126,5 m, co dało mu w konkursie 17. miejsce. Najlepszy z biało-czerwonych – dziesiąty – Maciej Kot uzyskał taką samą odległość, jednak liderowi klasyfikacji generalnej za problemy przy lądowaniu na dwie nogi odjęto dużo punktów. Przez to wyprzedzili go również Klemens Murańka (13. miejsce) i Krzysztof Biegun (15. pozycja). Ten pierwszy oddał skok na odległość 117,5 metra, natomiast Biegun lądował w tym samym miejscu, co Kot i Stoch. Punkty do klasyfikacji Pucharu Świata zdobyli też Piotr Żyła i Jan Ziobro. Popularny „Pieter” znalazł się na 19. pozycji po skoku na 118,5 m, natomiast Ziobro uzyskał 119 metrów, co dało mu 21. miejsce.
Bardal dał radę
W ciężkich warunkach najlepiej odnalazł się Norweg Anders Bardal, który oddał w zakopiańskich zawodach najdłuższy skok (131,5 m). Warto zaznaczyć, że granicę 130 metrów w konkursie przekroczyło zaledwie czterech zawodników. – To moja druga wygrana tutaj, więc muszę powiedzieć, że lubię skakać w Zakopanem, lubię miejscową atmosferę i publiczność, a także całe miasto. Jestem bardzo zadowolony z tego skoku w tak ciężkich warunkach, bo odbudowałem się po dniu wczorajszym. W zawodach drużynowych nie skakało mi się bowiem najlepiej – przyznał zadowolony Bardal. Drugą lokatę za skok na odległość 124,5 metra zajął trzeci w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Peter Prevc. Na najniższym stopniu podium stanął z kolei Niemiec, Richard Freitag, dla którego było to trzynaste indywidualne podium w karierze.
Kruczek odkrył karty
Wieczorem trener Łukasz Kruczek ogłosił kadrę na Igrzyska Olimpijskie w Soczi. Polską kadrę tworzyć będę: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Maciej Kot, Jan Ziobro i Dawid Kubacki.
Opr. mj




