Herbaciane rytuały na świecie

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Brytyjczycy codziennie o piątej po południu, Szerpowie z mlekiem jaka – w każdym zakątku świata, możemy posmakować innego sposobu przyrządzania herbaty. Niezależnie jednak od szerokości geograficznej, wszędzie jej przyrządzanie staje się prawdziwym rytuałem.

– W krajach arabskich pija się zwykle herbatę mocną i bardzo słodką. Działa ona pobudzająco w gorące dni. Podobnie jest w Turcji, gdzie często do czarnej herbaty dodaje się jeszcze kawałki suszonego jabłka lub zioła. Służy to podniesieniu koncentracji w upalnym klimacie oraz wzmocnieniu do pracy. Poza walorami zdrowotnymi, herbata po turecku może poszczycić się również piękną oprawą.

– W Rosji z kolei wykształciła się dość specyficzna ceremonia parzenia herbaty w samowarze. Anglicy zaś piją głównie herbaty wschodnioindyjskie, dodając do nich mleko lub śmietankę. Ma to na celu podkreślenie intensywnego smaku i aromatu. Dla Tybetańczyków natomiast stanowi ona nie tyle napój, co rodzaj pożywienia. Napar wzbogacany jest bowiem stopionym masłem z mlekiem jaka i doprawiany jest solą.

– Ogromną popularnością herbata cieszy się również w Chinach, które są niekwestionowanym liderem wśród jej producentów i prekursorem herbacianych rytuałów. Aby poznać ich historię, musimy przenieść się do czasów starożytnych. Jak głosi legenda, powstanie herbaty zawdzięczamy chińskiemu cesarzowi Shen Nung. W 2737 p.n.e. władca odpoczywał pod drzewem dzikiej herbaty. Kilka listków sfrunęło do wody, którą gotował. Smak powstałego naparu tak go zachwycił, że postanowił podzielić się nim z innymi.

Od tamtej pory herbata zawędrowała na wszystkie kontynenty i po dziś dzień cieszy się niesłabnącą popularnością. Chińczycy herbatę traktują z największą czcią. Do najpopularniejszych gatunków należą tam herbaty zielone, żółte i czerwone. Napój parzony jest w specjalnym naczyniu nazywanym haiwana. To naczynie o pojemności ok. 150-200 ml. Wsypuje się do niego zwykle ok. 4 g herbaty i zalewa gorącą wodą. Czas parzenia trwa 2 minut, chociaż w przypadku niektórych gatunków może trwać dłużej, ok. 3-4 minuty. Z haiwana herbatę nalewa się do filiżanki przez szczelinę między naczyniem i przykrywką, tak aby nie utracić aromatu. Napój pija się gorący maleńkimi łykami, bez dodatku przypraw czy cukru.

– Trochę inaczej do herbaty podchodzą Japończycy. Tam również dużą popularnością cieszą się herbaty zielone. Przed zalaniem jej wodą często rozciera się ją w specjalnych moździerzach na proszek. Napój przygotowuje się porcelanowych czajniczkach o kulistym kształcie i pojemności do jednego litra. Herbatę zalewa się wodą nie przekraczającej 60°C. Dla Japończyków bardzo ważne w herbacie jest utrzymanie jej aromatu, dlatego też wywar nalewa się do maleńkich filiżanek o pojemności ok. 50 ml i pije małymi łykami, bez żadnych dodatków.

PAP Life

Leave a Reply

Your email address will not be published.