
STALOWA WOLA. Generalny wykonawca elektrociepłowni może się pakować…
Tauron i PGNiG zerwali z hiszpańskim Abener Energia umowę na budowę gazowej elektociepłowni w Stalowej Woli. Miała być oddana do użytku w połowie ub. roku. Hiszpanie nie rokowali nadziei, że uporają się z budową nawet do końca tego roku. Pod koniec grudnia zostali wezwani do usunięcia naruszeń inwestycyjnych. Nie zrobili tego i 29 stycznia inwestor odstąpił od kontraktu.
Elektrociepłownia Stalowa Wola jest wspólnym dzieckiem Tauronu i PGNiG. Kosztować miała 1,6 mld. zł, ale teraz nie wiadomo, ile w rzeczywistości inwestorzy w siłownię włożą. Pewne jest, że Hiszpanie zapłacą olbrzymią karę, która może sięgnąć 10 proc. wartości.
Trudne do przewidzenia okoliczności
List intencyjny ws. budowy elektrociepłowni został podpisany pod koniec 2008 r. W kolejnych latach dopinano umowy między wspólnikami. Wykonawca został wyłoniony wiosną 2012 r. Abener zobowiązał się wybudować elektrociepłownię w niecałe 3 lata. Ma doświadczenia w tym segmencie inwestycji, bowiem sprawdził się na innych budowach. Do budowy w Stalowej Woli przystąpił z marszu, ale szybko okazało się, że nieprzygotowany. Rok zajęło Abenerowi sprowadzenie z Wybrzeża turbin do nowej siłowni. To znacząco opóźniło budowę. Gdy turbiny były już na miejscu, zawalił się budowany kanał doprowadzający chłodzącą wodę z Sanu do siłowni. Jedno i drugie wykonawca uznał za okoliczności trudne do przewidzenia i domagał się renegocjacji kontraktu. Pobłażanie skończyło się po zmianie rządu.
Cieniem na inwestycji w Stalowej Woli kładła się sytuacja firmy Abengoa, której częścią jest Abener Energia. Jest ona zagrożona upadkiem, bo zdecydowała się na ryzykowne inwestycje w energię odnawialną. Inwestycje nie wypaliły i spółka matka została z potężnymi długami, które prowadzą ją do upadłości. To już mogło sugerować, że Hiszpanie nie zbiorą sił na dokończenie nadsańskiej elektrociepłowni. Teraz muszą szczegółowo zinwentaryzować budowę. Na jej podstawie powstanie szczegółowy plan zakończenia inwestycji. Możliwa, ale wątpliwa jest wersja, że to Abener Energia dokończy budowę. Terminów tej decyzji inwestorzy nie podali.
Francuzi mogli, Hiszpanom nie idzie
Elektrociepłownia o mocy 450 MW energii elektrycznej i 240 MW cieplnej powstaje obok działającej od przedwojnia dużo większej elektrowni węglowej. Stara siłownia też była budowana przez firmę zagraniczną. Francuzi z jej budową, w czasach technicznie jeszcze siermiężnych, ale z pomocą Polaków, uporali się w 16 miesięcy. Hiszpanie już dwukrotnie przekroczyli ten czas. Budowa nabrała wręcz wymiaru karykaturalnego i bukmacherzy przyjmują zakłady co do terminu jej zakończenia.
Jerzy Mielniczuk



5 Responses to "Hiszpanie jadą do domu"