
SANOK. Kontrowersyjna sprawa banerów ze zdjęciami rozczłonkowanych ludzkich płodów wróci na wokandę.
Chodzi o wystawę, która pod koniec czerwca 2018 roku stanęła przy wejściu do kościoła pw. Przemienienia Pańskiego w Sanoku. Banery zawisły w centrum miasta z inicjatywy Fundacji Pro – Prawo do życia, walczącej o całkowity zakaz aborcji w Polsce. Na drastycznych zdjęciach widać płody po aborcji, zdjęciom towarzyszą opisy i komentarze mające na celu spotęgowanie przekazu. Instalacja została ulokowana w centrum miasta, w miejscu, które każdego dnia mijają tysiące mieszkańców i turystów.
Kontrowersyjna instalacja nie spodobała się trójce sanoczan. W asyście policjantów, którzy odmówili im usunięcia banerów i za zgodą proboszcza parafii, na której stanęły, sami rozmontowali instalację. Następnego dnia złożyli na policji doniesienie, która złożyła w prokuraturze doniesienie o możliwości popełnienia wykroczenia z art. 141. Kodeksu Wykroczeń, czyli umieszczenia w miejscu publicznym nieprzyzwoitych treści.
Po trwającym prawie rok procesie Sąd Rejonowy w Sanoku uniewinnił organizatora wystawy. Sąd uznał, że wystawa przedstawiająca płody po aborcji nie kwalifikuje się jako wywieszenie nieprzyzwoitego ogłoszenia.
Jerzy Jurek, oskarżyciel posiłkowy w tym procesie, nie zgodził się z wyrokiem i wniósł apelację, którą Sąd Okręgowy w Krośnie uwzględnił. Sprawa wróci więc do sanockiego sądu do ponownego rozpatrzenia. – Udało nam się przekonać sąd, że wystawianie przy kościele wielkoformatowych makabrycznych zdjęć rozczłonkowanych zwłok ludzkich nie jest tylko wybrykiem, który zakłóca porządek publiczny. Dla każdego, komu bliska jest nasza, polska obyczajowość, oparta na szacunku dla zmarłych, wydawać by się mogło oczywiste. Wolność wypowiedzi i ekspresji ma granice – komentuje adwokat Jerzy Jurek.
Sąd Rejonowy w Sanoku nie wyznaczył jeszcze terminu pierwszej rozprawy.
Martyna Sokołowska




5 Responses to "Hitler, papież i martwe płody – wszystko przy kościele w centrum miasta"