
MIELEC. Pijany wjechał samochodem w autobus. Dziś odbiera nagrodę od starosty powiatu.
Władze starostwa przyznały nagrodę człowiekowi, który posiada wyrok za to, że będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu wjechał samochodem w autobus. Mowa o Leszku Kołaczu, dyrektorze Szpitala Powiatowego w Mielcu. Decyzję o tym na ostatniej sesji Rady Powiatu ogłosił starosta Andrzej Chrabąszcz. Zażenowany zaistniałą sytuacją był radny PiS, Andrzej Osnowski. – Przyjąłem tę informację z rumieńcem wstydu – mówił.
Jak wielokrotnie pisaliśmy na łamach Super Nowości, Leszek Kołacz przyznał się, że we wrześniu 2010 r., na “podwójnym gazie”, wjechał na ul. Kilińskiego w autobus MKS.
Starosta: – To nagroda za całokształt pracy
Tuż po zdarzeniu, policjanci stwierdzili u niego ponad 3 promile alkoholu. W ub. r. Sąd Rejonowy w Mielcu skazał go za to na 3 tys. zł grzywny, dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i pokrycie 500 zł kosztów sądowych. Kołacz powinien stracić stołek dyrektora szpitala. Teoretycznie, bo w rzeczywistości starostwo robiło wszystko, żeby tak się nie stało. Zleciło nawet jednej z kancelarii prawnych wydanie opinii w twej sprawie.
Zaraz po tym bulwersującym zdarzeniu o komentarz poprosiliśmy lidera powiatowej opozycji. – Pan Kołacz jest dobrym menadżerem. Ale za dobrze wykonywaną pracę pobierał odpowiednio wysokie wynagrodzenie oraz coroczne nagrody – mówił nam Waldemar Barnaś, szef klubu radnych PiS. – Jego zasługi nie mogą być okolicznością łagodzącą. Nie mogę też zrozumieć angażowania w tą sprawę kancelarii prawnej za pieniądze publiczne – dodał.
Mimo fali krytyki, głównie na mieleckich forach internetowych, Kołacz utrzymał stołek. Minęło parę miesięcy, sprawa ucichła i pod koniec ub. r. starosta Andrzej Chrabąszcz poinformował, że dyrektor szpitala… otrzyma nagrodę (nie powiedział jaką) za całokształt swej pracy. – To nagroda za szereg działań: wybudowanie helioportu, wykonanie wejścia do szpitala i dążenie do uruchomienia w szpitalu chirurgii naczyniowej – wyliczał starosta.
Paweł Galek



6 Responses to "Honory dla dyrektora z… wyrokiem"