Huta pracuje tylko cztery dni w tygodniu

Armia czeka na armatohaubice „Krab”, a gotowe lufy z systemem wieżowym na podwozia. Do czasu ich dostarczenia, pracownicy montażu mają przymusowy krótszy tydzień pracy. Fot. Jerzy Mielniczuk
Armia czeka na armatohaubice „Krab”, a gotowe lufy z systemem wieżowym na podwozia. Do czasu ich dostarczenia, pracownicy montażu mają przymusowy krótszy tydzień pracy. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. „Kraby” czekają na podwozia ze Śląska.

Załoga Huty Stalowa Wola pracuje tylko przez cztery dni w tygodniu. Tak będzie do sierpnia. Później będzie odrabianie dłuższych weekendów i praca nawet przez sześć dni w tygodniu. Pod koniec roku bilans dni pracy, a przy tym i zarobków, ma się wyrównać. Nie pierwszy już raz taki system pracy jest w HSW praktykowany.

O jeden dzień krócej w tygodniu załoga HSW pracowała pod koniec ub. dekady i to prawie przez pół roku. Wtedy jednak największy w Stalowej Woli zakład pracy chylił się ku upadkowi i wyrzeczenia pracowników były wpisane w jego program ratunkowy. Teraz jednak Huta ma zamówień na kilka przynajmniej lat, a pracy nie ma dla wszystkich.

Spowodowane to jest opóźnieniami zewnętrznych dostaw podzespołów do montowanego w Stalowej Woli sprzętu wojskowego. Mowa jest wprost o armatohaubicach „Krab”, które czekają na podwozia. Ich polski producent ze Śląska zrobił bubel i podwozia trzeba było zamawiać w Azji. W montowni HSW czeka kilka wież gotowych do zamontowania, ale pierwsze podwozia przypłyną dopiero w sierpniu. W tej sytuacji, przy zgodzie związków zawodowych, został tymczasowo wprowadzony czterodniowy tydzień pracy. Od sierpnia praca będzie również w piątki.

Odrabianie dni wolnych z czerwca i lipca nastąpi w ostatnim kwartale br. Wtedy spodziewane jest nasilenie prac nie tylko przy „Krabie”, ale i innych machinach strzelających, które w HSW zamawia rodzima artyleria. Antoni Rusinek, prezes HSW, niedawno powiedział, że w najbliższych miesiącach Huta będzie musiała zwiększyć zatrudnienie, żeby sprostać zamówieniom. Oprócz „Kraba”, na liniach montażowych znajdą się haubica „Kryl”, automatyczny moździerz „Rak”, a po nich ruszy duży program rakietowy.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.