
TARNOWIEC, JASŁO. Ważą się losy zakładu.
Sąd nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji odnośnie złożonego przez dłużnika wniosku o ogłoszenie upadłości Huty Szkła Tarnowiec. Wniosek ten jest w trakcie rozpoznania. Tak więc przyszłość przedsiębiorstwa będącego jednym z największych pracodawców w gminie Jasło – wciąż jest bardzo niepewna.
Przypomnijmy. 2 lipca PGNiG wstrzymało dostawę gazu do zakładu, piece zostały wygaszone, a produkcja wstrzymana. W związku z podwyżką cen gazu zarządzający zakładem szukali oszczędności. Została zawarta umowa z firmą Royal, której przekazano pracowników. Tylko w kwietniu firma ta wywiązała się z warunków umowy i wówczas załoga otrzymała wynagrodzenia w terminie, natomiast za maj nie wypłaciła pieniędzy załodze. 1 lipca została rozwiązana umowa z firmą Royal i od tego dnia pracodawcą hutników stała się na powrót Huta Szkła Tarnowiec. Produkcja odbywała się nie na trzy zmiany, tylko na jedną. Zarząd oznajmił, że w takiej sytuacji nie jest w stanie nadal kontynuować działalności. 20 lipca do Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Krośnie wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej Huty. Został zabezpieczony majątek dłużnika poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego.
Nowy prezes zwrócił się o cofnięcie wniosku
Ostateczne rozstrzygnięcia mieliśmy poznać w piątek (24 sierpnia), jednak stało się inaczej. Dlaczego? – Nowy prezes spółki wystosował do nas pismo, w którym zwrócił się o cofnięcie wniosku o upadłość – informuje Bogdan Uliasz, przewodniczący V WG SR w Krośnie. – Wniosek ten podpisali dwaj członkowie zarządu, którzy zostali odwołani. Zwróciliśmy się do nich o złożenie oświadczeń, w których mają poinformować czy godzą się na cofnięcie wniosku, czy też popierają wniosek o ogłoszenie upadłości zakładu. Mają na to w sumie 14 dni – wyjaśnia.
Jaki będzie możliwy scenariusz?
Jeśli byli członkowie zarządu poprą cofnięcie wniosku to sąd zapewne umorzy postępowanie w tej sprawie, natomiast jeśli opowiedzą się za ogłoszeniem upadłości przedsiębiorstwa wówczas tymczasowy zarządca sądowy podejmie dodatkowe czynności. Zostanie wyznaczony termin rozprawy i dopiero wtedy sąd podejmie ostateczną decyzję – wtedy będzie wszystko jasne i okaże się czy ogłosi upadłość huty czy też nie.
Wioletta Zuzak


