Idzie pieszo wzdłuż Wisły

Cała podróż pana Macieja przez Polskę potrwa około dwóch miesięcy. Fot. Bogdan Myśliwiec
Cała podróż pana Macieja przez Polskę potrwa około dwóch miesięcy. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. 36-letni podróżnik, który pieszo chce pokonać trasę wzdłuż Wisły właśnie minął Tarnobrzeg.

Nawet 20-stopniowe mrozy nie są mu straszne. Maciej Boinski z Nakła nad Notecią każdego dnia pokonuje pieszo 18 km. Porusza się wzdłuż Wisły. To ona jest jego drogowskazem, który ma go doprowadzić do Gdańska.

Podróżnik swoją wyprawę rozpoczął tuż po Nowym Roku, 2 stycznia u stóp Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. I chce przejść całą trasą, którą płynie „królowa polskich rzek”. Łącznie 1047 km. Do celu dotrze 26 lutego.

Pan Maciej z zawodu jest majstrem. Pracuje na budowach. Latem, gdy warunki do pieszych wypraw są optymalne jest jednak zapracowany. Dlatego właśnie podróżuje zimą. Nie chce marnować czasu na siedzenie przed telewizorem, woli obcować z przyrodą, choćby tak jak w tym roku, temperatury nie były dla niego zbyt łaskawe.

Oprócz wędrówek, drugą pasją pana Macieja jest fotografia. Każdy fragment jego podróży jest więc zapamiętany na karcie pamięci, która po powrocie do domu pozwoli na dokładnego udokumentowanie tego, co i kogo podróżnik spotkał na swojej drodze. Podróżnik śpi w namiocie, gdy jest zimno rozpala ognisko, je to co kupi podczas postojów lub otrzyma od czekających na niego sympatyków jego ekstremalnej podróży. Cały ekwipunek niesie na plecach.

Piechur do Tarnobrzega dotarł 18 stycznia. W nadwiślańskiej bazie TKKF Siarka czekali na niego m.in. członkowie Ogniska i wicestarosta tarnobrzeski Krzysztof Pitra. Nie jest to pierwsza taka wyprawa mieszkańca Nakła, ale ta będzie najdłuższa.

Rodzina pana Macieja kibicuje mu w jego pasji.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.