
Od godz. 12 trwało wczoraj niejawne posiedzenie nieuznawanej przez TSUE Izby Dyscyplinarnej. Twór, który w pojęciu polskiego prawa nie jest sądem, rozpatrywał wniosek Prokuratury Krajowej o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie sędziego Igora Tulei do tejże. Śledczy chcą przesłuchać sędziego i postawić mu zarzuty m.in. bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania, które prowadził. Igor Tuleya, któremu ID uchyliła w listopadzie zeszłego roku immunitet, konsekwentnie nie stawia się w prokuraturze, bo, jak podkreśla, nie uznaje ID za sąd. Do czasu zamknięcia tego wydania Super Nowości ID nie podjęła decyzji.
Wczoraj sędzia Tuleya pojawił się przed gmachem Sądu Najwyższego, a wraz z nim rzesza wspierających go przedstawicieli środowiska prawniczego oraz zwyczajnych obywateli popierających sędziego, którego władza usiłuje po prostu zniszczyć.
I. Tuleya jest solą w oku aktualnej władzy od dawna, bo od początku krytykuje ostro „reformy”, które ta wprowadza w wymiarze sprawiedliwości. Do tego wszystkiego Tuleya, orzekając w sprawie umorzenia przez prokuraturę śledztwa dotyczącego pamiętnych wydarzeń, które wydarzyły się rok wcześniej w sejmowej Sali Kolumnowej, uchylił postanowienie prokuratury i wpuścił media do sali rozpraw, by opinia publiczna poznała treść uzasadnienia tej decyzji. Jako sędzia Igor Tuleya miał do tego pełne prawo, ale mimo to Prokuratura Krajowa utrzymuje, że sędzia ujawnił bezprawnie informacje z postępowania. Sędziego chronił jednak immunitet, więc śledczy zwrócili się do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, by ta go uchyliła. Tymczasem, zdaniem Trybunału Sprawiedliwości UE, Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem i nie może działać jako sąd. Mimo to ID w listopadzie 2018 r. uchyliła sędziemu Tulei immunitet, a także zawiesiła go w orzekaniu i obniżyła mu pobory o 25 proc.
Tuleya nie stawia się w PK, bo ID nie jest sądem
Od tego momentu, choć ID działa bezprawnie, Igor Tuleya nie ma już immunitetu i Prokuratura Krajowa wzywała go kilkukrotnie do stawienia się na przesłuchanie. Sędzia konsekwentnie tego, jak zresztą już wcześniej zapowiadał, nie czyni. A to dlatego, że jak podkreśla, ID nie jest sądem i, gdyby stawiał się w PK, legitymizowałby bezprawne działanie tego tworu, a tego jako sędzia robić nie może. W marcu PK złożyła do ID kolejny wniosek. Tym razem o zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Igora Tulei do Prokuratury Krajowej. Jest to podwójnie kuriozalna sytuacja, bo ID nie jest po pierwsze sądem, a po drugie, na zatrzymanie i doprowadzenie do prokuratury zwyczajnego obywatela, który nie stawia się na wezwanie, nie potrzeba zgody żadnego organu.
Nie ukrywa się przed PK
Mimo to ID wniosek PK rozpatrywała. Posiedzenie, któremu przewodniczył sędzia Adam Roch, było niejawne, choć o jawność wnioskował obrońca I. Tulei, mec. Jacek Dubois. Jednocześnie rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski poinformował, że orzeczenie w tej sprawie będzie ogłoszone publicznie w największej sali SN i będzie też transmitowane do innych sal przeznaczonych dla mediów. Do sali rozpraw weszli poza przedstawicielami stron, także przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej, która zgłosiła chęć udział w sprawie.
Tymczasem sędzia I. Tuleya, jak podkreśla, przed PK się nie ukrywa, czego dowodem było choćby to, że wczoraj pojawił się pod gmachem SN przed posiedzeniem w jego sprawie. Wspomniał, że spodziewał się właśnie takiego scenariusza, jaki się rozegrał. Pytany, czego się po tym posiedzeniu spodziewa, Tuleya odpowiedział: -Trudno powiedzieć. Jeśli decyzja zapadnie, to raczej nie mam wątpliwości, jaka to będzie decyzja i że ten wniosek prokuratora zostanie uwzględniony – dodał.
Ogromne wsparcie społeczne dla sędziego
Sędziego niezłomnie walczącego o zachowanie w Polsce trójpodziału władzy oraz niezawisłość sędziów wpierała przed gmachem SN rzesza ludzi. Część z nich to przedstawiciele środowiska prawniczego, jak choćby kolega Tulei z pracy, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Piotr Gąciarek, który bez ogródek powiedział: – Do gmachu Sądu Najwyższego wdarli się uzurpatorzy, którzy ubrali się w te togi fioletowe. Mówię o panach i pani z Izby Dyscyplinarnej
– sprecyzował. Była też liczna grupa Obywateli RP, którzy okazywali solidarność z gnębionym przez władzę Tuleyą. Jak się można było spodziewać, nie zabrakło oczywiście licznych funkcjonariuszy policji, którzy wobec niektórych wspierających sędziego użyli siły fizycznej oraz zatrzymali 4 osoby, w tym znaną powszechnie „babcię Kasię”.
Monika Kamińska



10 Responses to "Igor Tuleya: – Spodziewałem się takiego scenariusza"