III RP im. Monty Pythona

Arkadiusz-RogowskiNa początku tego tygodnia świat obiegła informacja, że legendarna grupa komików Monty Pythona po 30 latach wraca na scenę. Obawiam się, że mistrzowie mogą jednak nie wytrzymać konkurencji III RP, w której absurd goni absurd.

Zacznijmy od tego, który bezpośrednio uderza w Podkarpacie. Oto tydzień temu Sejm przegłosował zmiany w tzw. janosikowym, które oznaczają, że pomoc – zamiast biedniejszych regionów – zyska ten najbogatszy i to kosztem tych najbiedniejszych, w tym Podkarpacia, które straci 34 mln zł! Marszałek Mazowsza Adam Struzik (PSL) zamiast podać się do dymisji za niegospodarność, otrzyma do budżetu województwa nagrodę w wysokości 246 mln zł! Oficjalnie nazywa się ją pożyczką, tyle że nikt pożyczających o zdanie nie pytał! A za „pożyczką” zagłosowali nawet posłowie Platformy i PSL pochodzący z Podkarpacia! Taki janosikowy absurd…

Kolejnym z ostatnich dni jest pojawienie się tekstu byłego funkcjonariusza Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Zygmunta Baumana, wśród zadań na próbnej maturze z języka polskiego. Na maj tegorocznym maturzystom radzę przygotować się z dzieł Józefa Stalina.

Czym, jeśli nie absurdem, jest lament nad spaloną 11 listopada tęczą, skoro nad Andrzejem Filipiakiem – obywatelem, który kilka miesięcy temu z powodu biedy podpalił się przed Kancelarią Premiera i zmarł w męczarniach – nie pochylił się niemal nikt? Tęcza ważniejsza niż człowiek?

Od kilku dni głośno o tzw. infoaferze korupcyjnej. Zamieszani są w nią wysoko postawieni w rządzie urzędnicy, który z korupcją ma przecież walczyć. Tymczasem posłowie rządzącej koalicji coraz częściej przebąkują o likwidacji… CBA, które korupcję zwalcza. Gdyby nie było CBA, to nie byłoby i korupcji, bo na pewno nikt by o niej nie usłyszał…
Absurdem jest również fakt, iż prezydent RP Bronisław Komorowski pojawia się na gali tabloidu, wydawanego przez niemiecki kapitał, a nie znajduje czasu, by wziąć udział w uroczystości odsłonięcia pomnika polskiego bohatera ppłk. Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie.

Ale za absurdalny hit osobiście uważam interpretację przez Hannę Gronkiewicz-Waltz wyników warszawskiego referendum. Otóż, według jej rozumowania, ci, którzy nie poszli do urny – czyli jakieś 3/4 warszawiaków – są jej zwolennikami, bo przed referendum nawoływała wraz z całą Platformą do jego bojkotu! Czy można stwierdzić coś głupszego?

Absurdów „tuskowej” III RP naprawdę nie sposób wyliczyć. Szkoda tylko, że bardziej smucą niż śmieszą…

Arkadiusz Rogowski

3 Responses to "III RP im. Monty Pythona"

Leave a Reply

Your email address will not be published.