
KRAJ, PODKARPACIE. Przy okazji udzielania sakramentów, odprawiania mszy św., wydawania świadectw i poświęcania nowo wybudowanych obiektów mówi się o dobrowolnych ofiarach. Mimo to wiadomo, że wszystkie te „usługi” kosztują.
– Zamierzamy się pobrać. Spotkaliśmy się z księdzem w kancelarii parafialnej, żeby ustalić szczegóły. W końcu poprosiliśmy o konkretne sumy – zapytaliśmy, ile będzie nas kosztować ślub. Na co ksiądz odparł: „tyle, ile uważacie”. Zatkało nas. Nie wiedzieliśmy, jak przerwać tę niezręczną ciszę. Powiemy „500 zł”, to może będzie za mało, to będzie wstyd? A jak: 1000 zł, to znowu przesada? Niechże księża skończą z podchodami i powiedzą, ile co kosztuje – proszą nasi Czytelnicy.
Ślub kościelny wycenić trudno, bo składają się na niego różne wydatki. Zapłacić trzeba za – po pierwsze – wydanie świadectwa chrztu oraz świadectwa ukończenia katechez przedślubnych, a także wypisanie zgody na zawarcie ślubu od parafii, z której pochodzi jeden ze współmałżonków, a w której ślub odbywać się nie będzie. Po drugie: za udział w katechezach przedślubnych. Dalej… za usługi organisty i kościelnego, a w końcu samemu księdzu.
Co gorsza, księża na ogół wzbraniają się przed wymienianiem stawek, wstrzymują się od podania konkretnej kwoty. Przypominają, że „kościół to nie sklep”, że ofiara powinna być dobrowolna i zależna od możliwości zainteresowanych.
Mimo to media co rusz rozpisują się o księżach, którzy nie chcieli udzielić ślubu albo chrztu, ponieważ zapłacono im mniej niż oczekiwali. Czy wynika to z nieporozumień, czy może z z pazerności? Przypomnijmy choćby zdarzenie sprzed dwóch lat, nagłośnione przez portal TVN24. Dziennikarz opisał księdza, który „obraził się” na narzeczeństwo, ponieważ złożyło ono w ofierze 500 zł, a nie, jak oczekiwał, przynajmniej 700 zł. – Tyle kosztuje ślub, tyle płacą wszyscy – miał narzekać.
W Rzeszowie też nie mówią „ile”
W stolicy Podkarpacia nie jest pod tym względem lepiej. Cenników zwykle nie ma, o cenach głośno się nie mówi. A czy kościoły mogą w ogóle cenniki sporządzać? – Sakramenty nie można wycenić. Są to duchowe dary, które nie podlegają żadnym cennikom. Ofiary składane przy okazji chrztów czy ślubów obejmują nie sakrament, który jest działaniem Boga, ale wkład ludzki, związany z pracą księdza, organisty i kościelnego – tłumaczy ks. Tomasz Nowak.
W podobnym tonie wypowiada się o. Artur Gałecki. – Klasztor oo. Dominikanów cennika nie ma i nie potrzebuje go. Na Zachodzie, w krajach anglosaskich, rzeczywiście w kościołach są taryfikatory. W Polsce nie mamy podobnych i mam nadzieję, że mieć nie będziemy. Ofiara powinna być dobrowolna, ksiądz nie powinien wyznaczać żadnego tzw. minimum – przekonuje.
Skoro księża otwarcie o kosztach nie mówią, postanowili je oszacować sami wierni. Naprzeciw ich oczekiwaniom wyszli twórcy strony internetowej www.colaska.pl. Można na niej odnaleźć zakładki poświęcone parafiom z całej Polski. Dla przykładu, jeśli w wyszukiwarce wpiszemy: Rzeszów, otrzymamy 15 wyników. Kliknijmy w rezultat pierwszy z brzegu, czyli w zakładkę Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Znajduje się przy niej kosztorys usług. Według niego u oo. Bernardynów msza św. kosztuje 50 zł, wypominki 50 zł, świadectwo chrztu 100 zł, sam chrzest 400 zł, a ślub i pogrzeb po 700 zł. Oczywiście są to ceny uśrednione, a, jak przyznają sami twórcy, dopuszczają margines błędu, choć algorytm ma odrzucać ceny „skrajne”. Sęk bowiem w tym, że ceny za kościelne usługi zaproponować może każdy zarejestrowany użytkownik. Nie ma więc żadnej gwarancji, że są one rzeczywiste, tzn. że nie są zaniżone lub zawyżone.
By się przekonać, czy są przynajmniej podobne do tych (nie)obowiązujących, zadzwoniliśmy do oo. Bernardynów. Od ojca dyżurującego w kancelarii parafialnej usłyszeliśmy, że cen podać nie może, bo nie są one ustalone. Z kolei na pytanie, czy na zawarcie w ich bazylice sakramentu małżeństwa wystarczy 1000 zł, odparł: „tak, tak, to w tych mniej więcej granicach”. Co ważne, koszt ten uwzględniał udział w ceremonii: kościelnego, organisty, a także odświętne przybranie kościoła.
Ostatecznie 1000 zł to nie taka znowu zawrotna kwota. Wśród parafii zebranych na stronie internetowej www.colaska.pl znajdują się i takie, w których za udzielenie ślubu zapłacić trzeba 1500, a nawet 2000 zł.
mc



27 Responses to "Ile kosztuje „co łaska”?"