Ile warte jest życie w Polsce?

- Podjąłem walkę, tyle już w życiu przeszedłem, że nie poddam się i będę walczył do końca, ale nie dam rady sam, nie stać mnie na potrzebny mi lek, którego NFZ nie refunduje - mówi Bartłomiej Hebda, od 2012 roku walczący z chłoniakiem. Fot. Artur Getler
– Podjąłem walkę, tyle już w życiu przeszedłem, że nie poddam się i będę walczył do końca, ale nie dam rady sam, nie stać mnie na potrzebny mi lek, którego NFZ nie refunduje – mówi Bartłomiej Hebda, od 2012 roku walczący z chłoniakiem. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Bartek choruje na nowotwór. Potrzebuje 300 tys. zł na lek, którego nie refunduje NFZ.

Bartek Hebda (24 l.) był zwykłym chłopakiem, gdy pod koniec 2011 roku ujawnił się u niego chłoniak. Chłopak czwarty rok toczy już walkę z chorobą. Pod koniec stycznia dowiaduje się, że do dalszej walki o życie potrzebuje 6 dawek leku, którego nie refunduje NFZ. Jak sam mówi, jego dalsze życie warte jest ponad 300 tys. zł.

Bartek mam 24 lata, choruje na Chłoniaka Hodgkina, ziarnicę złośliwą czwartego stopnia. Jest to nowotwór atakujący węzły chłonne. Przebieg choroby długo jest bezobjawowy, nie ma przyczyn, jest niezależny od stylu życia.

Choroba ujawniła się pod koniec 2011 roku. Bartek dostał skierowanie do onkologa. – Onkolog, przecież on leczy nowotwory, Jezus, ja mam 22 lata, życie przede mną – wspomina swój szok Bartek. W lutym 2012 r. chłopak trafił na oddział hematologiczny i padła diagnoza – Chłoniak Hodgkina, nazywany ziarnicą złośliwą, najwyższe czwarte stadium; odebrało mi mowę – wspomina.

Od tamtego czasu walczy z chorobą. Przeszedł 18 cykli chemioterapii, dwa autoprzeszczepy szpiku, komplikacje zakończyły się utratą jednego z płatów płuca. Leczenie dawało wyniki, ale choroba wracała. Jedynym ratunkiem jest dla niego przeszczep od zdrowego dawcy. Swój szpik Bartkowi chce oddać siostra, jest zgodność i może dojść do przeszczepu pod warunkiem, że choroba zostanie wyhamowana, by szpik mógł się przyjąć.

W 2015 r. Bartek znowu trafił do szpitala na dalsze leczeni. W dniu swoich 24. urodzin dowiedział się, że jedyną drogą leczenia i przygotowania do przeszczepu od siostry jest adcetris, nierefundowany lek. Aby leczenie przyniosło efekt, Bartek potrzebuje 6 dawek, po 52 tys. zł każda; całość będzie kosztować ponad 300 tysięcy zł.

Do tej pory Bartek z rodziną dawał sobie radę z kosztami leczenia. Jednak koszty adcetris’u ich przerosły. – Nie mam takich pieniędzy i nie wiem skąd mógłbym je wziąć, dlatego proszę ludzi o pomoc – mówi Bartek. – Ile może być warte moje życie? Głupie pytanie, prawda? Mówią, że jest bezcenne. Bzdura. Jest warte 300 tysięcy zł. Dla niektórych jeden z samochodów w garażu, dla mnie całe życie. Moi rodzice, studia, dom z ogródkiem. Tyle to jest teraz warte.

Jest jednak nadzieja i pierwszy sukces, Bartka wsparła Fundacja Śnieżki „Twoja Szansa”. Sama firma Śnieżka wpłacił już pieniądze na dwie dawki leku (ponad 100 tys. zł). Bartka wsparło też kilkudziesięciu darczyńców. Udało się dotąd zebrać 129 tys. zł. Każdy może wesprzeć go wpłacając dowolną kwotę na konto Fundacji,nr konta: 23 8642 1139 2013 3902 8554 0001, w tytule przelewu : Bartłomiej Hebda.

Bieżące informacje można też znaleźć na stornie fundacji: www.twojaszansa.sniezka.pl

Artur Getler

3 Responses to "Ile warte jest życie w Polsce?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.