
RZESZÓW. Od 1 stycznia br. obowiązuje nowelizacja ustawy o ochronie przyrody i ustawy o lasach, która pozwala ścinać drzewa i krzewy na prywatnej posesji.
Chociaż zezwolenie od gminy nie jest już wymagane, to nadal trzeba będzie za to płacić, jeśli drzewo ma zostać wycięte w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Nowe stawki w Rzeszowie radni uchwalą we wtorek.
Maksymalna opłata za każdy 1 cm obwodu pnia na wysokości 130 cm wynosi 500 zł. Przykładowo, jeśli drzewo ma w obwodzie 100 cm, to do budżetu gminy trzeba wpłacić 50 tys. zł. Gminy mogą uchwalać swoje stawki i tak właśnie zamierza zrobić Rzeszów. W projekcie uchwały czytamy, że za usunięcie jednego metra kwadratowego powierzchni pokrytej krzewami trzeba będzie zapłacić 100 zł. W przypadku drzew: topola, wierzba, klon jesionolistny, klon srebrzysty, czeremcha, olsza, modrzew, orzech włoski, jabłoń, grusza, śliwa, wiśnia, czereśnia, leszczyna, żywotnik, cyprysik, sumak, rokitnik, surmia, jałowiec, oliwnik, bez oraz lilak – stawka za 1 cm obwodu drzewa na wysokości 130 cm wynosi 25 zł. Dwa razy tyle zapłacimy za 1 cm obwodu drzew: robinia akacjowa, kasztanowiec zwyczajny, jesion, świerk, sosna, brzoza, lipa, głóg, jarząb, klon (pozostałe gatunki), magnolia i dąb czerwony. Najwięcej, bo aż 100 zł za 1 cm obwodu trzeba będzie zapłacić za wycięcie drzew: platan klonolistny, morwa, daglezja, dąb (pozostałe gatunki), buk, grab, orzech czarny i kaukaski, jodła, wiąz, tulipanowiec, miłorząb, meta sekwoja, grediczja trójcierniowa, choina kanadyjska i kłęk kanadyjski.
bsz



4 Responses to "Ile zapłacisz za ścięcie drzewa?"