
PODKARPACIE. Jak dobrze być prezesem miejskich spółek.
Zastanawiałeś się kiedyś drogi Czytelniku, co dzieje się z niebotycznymi rachunkami jakie płacisz za w swoim mieście za wodę, ścieki, ogrzewanie lub wywóz śmieci? Biuletyn Informacji Publicznej twojego miasta może być niezwykle pouczającą lekturą, która pozwoli znaleźć odpowiedź na wiele nurtujących Cię pytań.
Okazuje się, że w wielu Podkarpackich miastach prezesi miejskich spółek odpowiadających za wywóz śmieci kanalizację czy transport miejskimi autobusami zarabia lepiej niż prezydenci tych miast. Warto dodać, że panowie prezesi podlegają urzędom miast a tym samym prezydentom, ponieważ w takich spółkach 100 procent udziałów posiadają zazwyczaj właśnie urzędy miast.
Włodarz stolicy innowacji i Podkarpacia, Tadeusz Ferenc, zarobił w 2010 roku 158 tys. złotych. Co ciekawe a dla wielu szokujące, podlegli mu prezesi spółek miejskich zarabiają tyle co on a niektórzy znacznie więcej. Doskonałym przykładem jest Adam Tunia, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Rzeszowie. Pan prezes zarabia 245 tys. złotych rocznie. Łatwo policzyć, że to o blisko 100 tys. złotych więcej niż sam prezydent Rzeszowa.
Więcej w Super Nowościach
Artur Getler



6 Responses to "Im bieda nie grozi."