
KOLBUSZOWA. Infomat, czyli elektroniczny punkt informacyjny powstał na kolbuszowskim Rynku w ramach rewitalizacji miasta. Problem w tym, że w dużej mierze jest on… nieaktywny.
– Działają tam tylko strony na domenach urzędowych, które dla szarego przechodnia są mało interesujące i mało istotne – mówi mieszkaniec miasta, Dominik Dzióba (28 l.). – Nie można sprawdzić rozkładu jazdy autobusów i pociągów czy innych ważnych z punktu widzenia mieszkańców informacji. Skoro infomat już stoi w stanie bezczynności, to mogły być tam chociaż wyświetlane reklamy pływalni krytej czy skansenu – uważa Dzióba.
Burmistrz Jan Zuba (57 l.) nie potrafił się odnieść do zarzutów kolbuszowianina. Z kolei informatyk Urzędu Miejskiego, Lucjan Maciąg (35 l.) na Facebooku skomentował to tak: – „Fakt, można z nim coś zrobić. (…) Infomat będzie miał większą funkcjonalność.”
pg


