Informacyjna dyktatura ciemniaków w Wiadomościach TVP

Słynne słowa Stefana Kisielewskiego określające władze PRL-u „dyktaturą ciemniaków” padły podczas burzliwych obrad Związku Literatów Polskich 29 lutego 1968 r. Zebranie, które trwało do drugiej w nocy zwołano w związku z decyzją władz o zdjęciu z afisza Teatru Narodowego słynnej adaptacji „Dziadów” Mickiewicza w reż. Kazimierza Dejmka. Ich autor niespełna dwa tygodnie później został dotkliwie pobity przez tzw. nieznanych sprawców. Kisielewski miał wiele racji, bo dygnitarze partyjni PRL kończyli właściwą edukację szkolną na bardzo niskim szczeblu, często nie mając nawet świadectwa ukończenia szkoły podstawowej. Tak było w przeszłości z Bierutem, który dwukrotnie próbował bezskutecznie sforsować niepoddającą się przeszkodę w postaci piątej klasy szkoły podstawowej. Najważniejszy minister, gdyż szef wszechwładnego i potężnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Stanisław Radkiewicz ukończył jedynie trzy takie klasy, a jego I zastępca Roman Romkowski nie mógł poszczycić się nawet takim skromnym rezultatem, gdyż jego ostatnie świadectwo szkolne kończyło się na drugiej klasie.

Pozwoliłem sobie na ten krótki historyczny odlot, bo zastanawiam się czy współczesna „dyktatura ciemniaków” nie okopała się na Woronicza 17 w Warszawie w siedzibie upartyjnionej telewizji. Flagowy produkt informacyjny tej stacji „Wiadomości” wdrapuje się już powoli na szczyt propagandy moczarowskiej z czasów wspomnianego na wstępie Kisiela. Oczywiście nie podejrzewam ani Danuty Holeckiej, ani Michała Adamczyka, najbardziej rozpoznawalnych twarzy Wiadomości TVP o ciemniactwo z powodu braku odpowiedniego wykształcenia. Nie, oni jedynie ściemniają jako prezenterzy i posłusznie czytają propagandowe teksty przygotowane przez ciemniaków sterowanych przez prezesa Kurskiego.  Żeby nie być gołosłownym odwołam się do Wiadomości z 22 czerwca br. Głównym tematem dnia były w sobotę ceny żywności i zapewnienia, że w Polsce wcale nie jest drogo. W wieczornym wydaniu Wiadomości wyemitowano materiał, który ponownie miał przekonać widzów, że polska gospodarka wciąż jest w świetnej formie, a ceny rosną wolniej niż w innych krajach unijnych. – Ceny żywności w Polsce należą do najniższych w Europie – przekonywał w zapowiedzi Michał Adamczyk. W materiale, który był pierwszym w programie, zaprezentowano reportaż z targu. Wspomniano, że rzeczywiście ceny warzyw są wyraźnie wyższe niż przed rokiem, co „próbuje wykorzystywać opozycja”. Przypomniano, że skoki cen są wynikiem m.in. suszy i afrykańskiego pomoru świń, a poza tym w gospodarce rynkowej są „normalne”. – Wahania cen nie oznaczają, że inflacja wymyka się spod kontroli – tłumaczył reporter Wiadomości. Później pokazano mapkę, z której wynika, że Polska jest jednym z dwóch najtańszych krajów w Europie, więc choć żywność drożeje, to w sumie nie tak bardzo. Na pocieszenie podano też dane świadczące o znakomitej formie polskiego przemysłu. Nikt nie pokusił się nawet o rzetelne porównanie ile żywności może kupić za przeciętną pensje np. Niemiec, Anglik, Holender czy Austriak, a ile polski obywatel. Bo o tym, że z roku na rok jest coraz drożej i ceny wielu produktów oszalały nie trzeba przekonywać chyba nawet sympatyków partii rządzącej. Dzisiejsze 100 zł ma inną siłę nabywczą niż to sprzed chociażby roku. O wiele mnie towarów pierwszej potrzeby zapakujemy do koszyka. Jednak o tym i o przyczynach drożejącej żywności już w propagandowym materiale TVP nie było.

Nawet, gdy po emisji Wiadomości w sieci zawrzało i internauci nie kryli oburzenia, że nie można takiej dezinformacji serwować w telewizji publicznej, to Michał Adamczyk, pogrążał się nadal w ciemnocie i wpisem na Twitterze udowadniał, że w Polsce jest niezwykle tanio: Narracja opozycji o rzekomej drożyźnie upada. Według raportu Eurostat żywność w Polsce niemal najtańsza w całej Unii (drożej jest w 26 krajach, taniej tylko w jednym). Polacy za mięso płacą 63 proc. średniej ceny w UE, za nabiał 71proc. , za pieczywo 68 proc. ” Do wpisu dziennikarza kolejny raz krytycznie odnieśli się internauci, przypominając, że zarobki w Polsce są jednymi z najniższych w Europie.

Tak się robi propagandę. Inna rzeczywistość za oknem, inna w telewizyjnym okienku. Gdyby specjaliści od informacyjnej dyktatury ciemniaków próbowali Was przekonać, że w tym tygodniu będą najniższe temperatury, to zapewniam Państwa, iż będzie dokładnie odwrotnie. Nie pozwalajcie obrażać swojej inteligencji.

Redaktor wydania Mariusz Włoch

9 Responses to "Informacyjna dyktatura ciemniaków w Wiadomościach TVP"

Leave a Reply

Your email address will not be published.