
KROSNO. Proces pilota, który nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym rozpocznie się już wkrótce.
Na 15 października br. wyznaczony został termin rozpoczęcia przewodu sądowego ws. Romana W., (42 l.) – pilota, instruktora szybownictwa, który według krośnieńskiej Prokuratury Okręgowej, nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu powietrznym podczas szkolenia na szybowcu Puchacz. Zginął wówczas Marcin L. (18 l.) – uczeń Zespołu Szkół Mechanicznych w Rzeszowie, uczestnik kursu szybowcowego. Do tragicznego wypadku doszło 22 lipca 2012 roku na krośnieńskim lotnisku. W. grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Co wynika z ustaleń śledczych?
Jak podaje prokuratura, po zakończonych ćwiczeniach, wykonując manewr lądowania na lotnisku pilot – instruktor nie wykonał kręgu nadlotniskowego, przeleciał szybowcem na wysokości około 50 m nad odbywającym się na lotnisku piknikiem rodzinnym.
Następnie wykonał z przechyleniem szybowca co najmniej 40° ostry zakręt w prawo, doprowadził do przeciągnięcia szybowca w zakręcie, co spowodowało spadek siły nośnej samolotu i w konsekwencji jego zderzenie z ziemią.
Siedzący na przednim fotelu uczeń Marcin L. doznał licznych, wielonarządowych obrażeń ciała skutkujących jego śmiercią. Natomiast instruktor został ciężko ranny i trafił do szpitala, jednak miał więcej szczęścia, bo przeżył.
Co stwierdził biegły ds. lotnictwa
W sprawie prokurator zasięgnął opinii biegłego z zakresu lotnictwa, który stwierdził, że bezpośrednią przyczyną wypadku był błąd w technice pilotowania, polegający na przeciągnięciu szybowca w zakręcie, a także wykonanie przez pilota – instruktora lotu szkoleniowego niezgodnie z obowiązującymi na lotnisku w Krośnie przepisami.
Jednocześnie biegły wykluczył, by do powstania wypadku przyczyniły się warunki meteorologiczne bądź sytuacja kolizyjna z innymi statkami powietrznymi prowadzącymi w tym dniu loty nad krośnieńskim lotniskiem.
Oskarżony nie przyznaje się do winy
W. jako pilot instruktor był odpowiedzialny za bezpieczne wykonanie lotu szkoleniowego zgodnie z przepisami. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.
Wioletta Zuzak


