Około 87 milionów złotych kosztuje budowa Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego. To właśnie w ramach tego programu przebudowywane są teraz skrzyżowania. To właśnie dzięki temu drodzy mieszkańcy Rzeszowa stoimy sobie w korkach.
Koszmar. Tym jednym słowem można opisać to, co dzieje się na ulicach naszego miasta, a już zwłaszcza w godzinach szczytu. Jak inaczej można nazwać niespełna 2-godzinny powrót do domu z pracy, kiedy normalnie ta podróż nie trwała dłużej niż 30 minut? „Cierpliwości, buduje się” – tak nam zwykle mówią w mieście, bo przecież jak są remonty, to znaczy, że drogi będą lepsze, że korki miną, gdy tylko prace się zakończą. Otóż nie wprowadzajmy ludzi w błąd. Korki nie miną. Myślę, że prawdziwe korki to się dopiero zaczną i to właśnie przez ten program transportowy.
Cała góra pieniędzy nie pójdzie tylko na tablice elektroniczne, które poinformują nas o warunkach atmosferycznych, ani na masę urządzeń do sterowania ruchem, ani nawet na biletomaty czy tablice przy przystankach. Urzędnicy nie mówią głośno, zwłaszcza teraz przed wyborami, że w ramach Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego na najbardziej obleganych rzeszowskich ulicach powstaną buspasy. To oznacza, że już po zakończeniu prac związanych z budową prawoskretów, śluz autobusowych i innymi korektami m.in. na al. Piłsudskiego, Cieplińskiego, Lisa-Kuli, Powstańców Warszawy, Marszałkowskiej, Lubelskiej i Warszawskiej kierowcy stracą po jednym pasie ruchu w godzinach szczytu. Nie chce mi się myśleć, co wtedy będzie się działo w naszym mieście. Mam nadzieję, że mieszkańcy jeszcze przed wyborami będą pamiętali, kto wymyślił im wprowadzenie takiego inteligentnego systemu korkowania miasta.
Redaktor Blanka Szlachcińska



4 Responses to "Inteligentny System Korków"