
KOLBUSZOWA. Znów chcą budować stację paliw w rejonie Nilu.
Na terenach między rzeką Nil a centrum handlowym przy drodze krajowej nr 9 planowana jest budowa stacji paliw. Inwestor na własny koszt miałby przebudować rondo, na którym powstałby dodatkowy pas ruchu. Sęk w tym, że dekadę temu budowę stacji paliw dokładnie w tym samym miejscu zablokowało starostwo, twierdząc, że – i tu cytat – „zabudowanie obszaru zalewowego grozi powodzią i katastrofą ekologiczną”.
O planach budowy stacji paliw w dolinie Nilu napisaliśmy w Super Nowościach w czerwcu 2006 r. W ramach inwestycji miały powstać: trzy podziemne zbiorniki, stalowa wiata, cztery dystrybutory, myjnia samochodowa i zjazd z pobliskiej drogi krajowej nr 9.
Przedsięwzięcie zablokowało jednak starostwo, wstrzymując wydanie zezwolenia na budowę. – Zabudowywanie terenów zalewowych grozi powodzią na niewyobrażalną skalę – argumentował ówczesny starosta Bogdan Romaniuk, przypominając, że rok wcześniej Kolbuszową dotknęła powódź. Wylał Nil i woda zniszczyła sporą część miasta.
„Groźba koszmarnej katastrofy ekologicznej”
Romaniukowi wtórował jego zastępca Waldemar Macheta: – Na przebiegu Nilu są: Zespół Szkół nr 1, zakład mięsny czy cmentarz. W związku z tym, oprócz powodzi, może dojść do koszmarnej w skutkach katastrofy ekologicznej – ostrzegał wicestarosta.
Po kilkumiesięcznych przepychankach na linii miasto-powiat inwestycja została zablokowana. Kilka lat później Nil został uregulowany, a tereny w jego dolinie zostały zabudowane kolejnymi obiektami, powstało tam m.in. centrum handlowe. I właśnie obok niego, a dokładniej między „Stokrotką” a działką należącą do gminy, miałby powstać obiekt, który przed laty wywołała tyle kontrowersji. Potwierdził to burmistrz Jan Zuba.
Dla stacji paliw chcą przebudować rondo
– Inwestor w dalszym ciągu na części swej nieruchomości, gdzie kiedyś miała stanąć stacja paliw Statoil, chce ulokować kolejne przedsięwzięcie biznesowe – oświadczył Zuba na ostatniej sesji Rady Miejskiej, zaznaczając, że w ramach przedsięwzięcia przebudowane ma zostać rondo w ciągu drogi krajowej nr 9, na którym planowany jest dodatkowy pas ruchu. Z naszych informacji wynika, że zadanie to na własny koszt miałby wykonać inwestor.
– Cały ten odcinek „dziewiątki”, od ronda aż po Gminną Spółdzielnię, od lat jest przedmiotem trwających rozmów. Uczestniczą w przedstawiciele zarządcy drogi i wszyscy przedsiębiorcy, którzy tam prowadzą działalność – mówił burmistrz. Chodzi o to, żeby znaleźć rozwiązanie, które poprawi skomunikowanie terenów znajdujących się po prawej stronie drogi, jadąc w kierunku Rzeszowa. Pojawiła się koncepcja, żeby powstał dodatkowy zjazd i wjazd na rondo. Jak to będzie wyglądać, tego jeszcze nikt nie wie – zastrzegł.
„Podtopienia? Winne były intensywne deszcze”
Pytany o przyczyny ostatnich podtopień terenów, przy której ma powstać inwestycja, burmistrz stwierdził, że winne były intensywne deszcze. – Na tym odcinku „dziewiątki” jest nowa kanalizacja deszczowa. Niestety, nigdzie, w żadnym mieście nie ma możliwości, żeby przy takiej ulewie kratki deszczowe mogły przyjmować wodę na bieżąco. Stąd woda sięgała krawężników. Na to nic nie poradzimy. Przy takich opadach to jest normalne zjawisko.
Waldemar Macheta, który jako wicestarostą był najzagorzalszym krytykiem stacji paliw obok Nilu, na ostatniej sesji jako radny miejski nie odniósł się do kwestii ani słowem.
Paweł Galek



3 Responses to "Inwestycja doprowadzi do katastrofy ekologicznej?"