Jak bezpiecznie dojechać nad morze

Jak bezpiecznie dojechać nad morzeRZESZÓW, PODKARPACIE. Odległość z Rzeszowa do Gdańska to około 675 km. Najlepiej jest ją pokonać głównymi drogami.

Wyjazd nad morze to jeden z częstszych, a jednocześnie bardziej problematycznych wakacyjnych kierunków. Problematycznych ze względu na to, że z Podkarpacia jest to wycieczka na drugi koniec Polski. Jak dojechać tam tanio i bezpiecznie?

Pociągiem drugą klasą możemy pojechać za 80 zł, teoretyczny czas przejazdu to niemal 12 godzin. Inne połączenia wiążą się z koniecznością przesiadek lub są to połączenia łączone autobusowo-kolejowe.

Do Gdańska możemy też pojechać busem lub autobusem, tutaj w zależności od przewoźników i liczby przesiadek podróż potrwa od 11 do 14 godzin i kosztować będzie w granicach 65 do 120 zł.

Najczęstszym wyborem wczasowiczów jest samochód. Z Rzeszowa do Gdańska odległość to około 675 km. Jest kilka możliwych tras, jednak najprościej jest skorzystać z krajowej „dziewiątki”, potem S7, A2 i w końcu A1. Przejechanie tej trasy zajmuje w sumie około 8 godzin, oczywiście w teorii, ale o tym za chwilę. Koszt jest uzależniony od auta, rodzaju paliwa; w wypadku benzyny przy średnim spalaniu 7 litrów na setkę przejechanie trasy kosztować będzie około 240 zł plus 30 zł za przejechanie autostradą A1.

Głównymi drogami
Tu nasuwa się pytanie, jaką trasę wybrać? Dla tzw. świętego spokoju lepiej wybrać drogi główne, bo są lepiej oznaczone i mamy mniejsze ryzyko pobłądzenia, a więc dodatkowych kosztów i nerwów.

Jadąc z Rzeszowa do Gdańska najlepiej najpierw skierować się krajową „dziewiątką” na Radom, a tam wjechać na drogę ekspresowa S7. By nieco skrócić z S7, możemy zjechać w Grójcu na drogę krajową nr 50, którą dojedziemy do autostrady A2 w okolicy Żyrardowa, a więc po zachodniej stornie Warszawy. Na A2 wjeżdżamy na węźle Wistki i jedziemy autostradą na zachód do węzła Stryków, gdzie krzyżuje się ona z autostradą A1. Tu wjeżdżamy na A1 i prosto na północ do Gdańska. Jednak od Torunia A1 jest płatna. Zanim dojedziemy do Gdańska, trzeba zapłacić 30 złotych i odstać na owianych złą sławą bramkach. Przejazd A1 jest darmowy w wybrane godziny w weekendy, a dokładniej w piątki od 16 do 23.59, w soboty od 10 do 23.59 oraz w niedzielę od 13 do 23.59. Wtedy nie ma korków, bo szlabany na bramkach są cały czas otwarte.

Auto musi być sprawne
Jak przygotować się do podróży? – Należy pamiętać, aby zabrać ze sobą niezbędne dokumenty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie OC oraz trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę i apteczkę – mówi aspirant Dominika Kopeć, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach.

Każdy element auta jest ważny dla bezpieczeństwa. W daleką drogę warto wybrać się, gdy wiemy, że auto jest sprawne: zarówno hamulce, układ kierowniczy czy silnik. Taki przegląd najlepiej zlecić mechanikowi. Sami natomiast możemy sprawdzić poziom oleju, płynu chłodniczego, hamulcowego i płynu potrzebnego do spryskiwaczy.

– Warto zabrać ze sobą linę holowniczą, przewody wysokiego napięcia, zapasowe żarówki, należy też w aucie mieć przynajmniej dwie latarki, jedną pod ręką, a drugą w bagażniku – radzi Ryszard Paulo, właściciel warsztatu z Rzeszowa. – Weźmy ze sobą olej silnikowy, bowiem auto w długiej trasie poddane dużemu obciążeniu może mieć zwiększone zużycie oleju. To samo dotyczy płynu chłodniczego, którego z instalacji może ubywać w skutek obciążenia silnika długą trasą i upałami.

Lepiej w dzień
– Starajmy się podróżować w porze dziennej, gdyż w nocy jest gorsza widoczność, kierowca jest bardziej senny, zmęczony i pomimo tego, że w nocy jest mniejszy ruch na drodze, te czynniki sprawiają, że podróżowanie w nocy jest dużo bardziej niebezpieczne – radzi aspirant Dominika Kopeć. – Ważne są postoje podczas podróży, co najmniej kilkuminutowe, co 2-3 godzin, na postoje lepiej wybierać miejsca do tego przeznaczone, parkingi, stacje benzynowe. Opuszczając samochód należy zabrać ze sobą kluczyki, dokumenty, portfel. Nie pozostawiajmy wartościowych przedmiotów w widocznym miejscu, nawet podczas tankowania.

Na autostradzie
Jeśli zdarzy się, że jesteśmy świadkami wypadku lub zatrzymujemy się w korku na autostradzie, kluczowe jest danie sygnału dla pojazdów jadących za nami, że coś się dzieje. Niezbędne jest włączenie świateł awaryjnych; jeśli to wypadek, rozkładamy także trójkąt awaryjny na autostradzie 100 metrów (około 120 kroków) od miejsca, gdzie stoimy. Światła i trójkąt obowiązują na autostradach także na pasie awaryjnym.

Artur Getler

12 Responses to "Jak bezpiecznie dojechać nad morze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.