Jak biurokracja w medycynie przysłania żywego pacjenta

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

RZESZÓW. Jedno zlecenie, ale pięć pieczątek, w tym dwie lekarskie.

– Mój syn od kilkunastu dni nosił nogę w gipsowej szynie po skręceniu stawu skokowego. Po 19 dniach od zdarzenia dostaliśmy się do ortopedy w przychodni przy ul. Fredry. Doktor J. zdjął synowi gipsową szynę i wyrzucił ją do kubła. Jednocześnie wypisał nam zlecenie na ortezę [aparat ortopedyczny stabilizujący stawy, zastępujący gips – przyp. red.]. Podpisał, przybił swoją pieczątkę i kazał… podbić druk jeszcze u drugiego lekarza. Dlaczego moje zlecenie wymagało podwójnej pieczątki? – zastanawia się mama 12-latka z Rzeszowa.

Jej zdziwienie przeszło w irytację, gdy okazało się, że lekarz, do którego została wysłana po pieczątkę, będzie w przychodni… za tydzień, innego ortopedy w tym dniu już nie ma, a po pieczątkę może przyjść jutro. W efekcie po kilku dniach biegania udało się jej zdobyć pieczątkę, potwierdzenie w NFZ i uzyskać refundowaną ortezę, a ile ją to kosztowało czasu i nerwów wie większość pacjentów, chcących otrzymać „coś” na fundusz. – Okazało się że doktor, który nas przyjął, jest w trakcie specjalizacji, więc jego pieczątka na zleceniu na wyroby medyczne nic nie znaczy – tłumaczy Barbara. – W sumie na zleceniu doliczyłam się 5 pieczątek (w tym dwie od lekarza w trakcie specjalizacji i drugiego specjalisty).

Winny NFZ czy zła organizacja pracy w placówce?
O wyjaśnienie kwestii podwójnych pieczątek na zleceniach poprosiliśmy dyrektora ZOZ nr 2 w Rzeszowie dr. n. med. Aleksandra Panka. Ten owszem, potwierdził, że w przychodni dochodzi do takich sytuacji. Nie chciał ich jednak komentować i odesłał nas do NFZ.

– My jako płatnik i dysponent publicznych pieniędzy trzymamy się zapisów rozporządzenia, a ono mówi, że zlecenie na wyrób medyczny ma wypisać lekarz specjalista w danej dziedzinie. W przypadku ortezy ma to być specjalista ortopeda – traumatolog, a na pieczątce musi być dodatkowo numer prawa wykonywania zawodu – mówi Bożena Kloc, kierownik Wydziału Świadczeń Opieki Zdrowotnej, Dział Wyrobów Medycznych (środki pomocnicze i przedmioty ortopedyczne) w POW NFZ w Rzeszowie.

Co ciekawe, pani kierownik od razu domyśliła się, o jaką przychodnię chodzi, zapewniła, że sprawa była już poruszana z kierownictwem placówki i zaznaczyła, że powinna być inaczej rozwiązana. Jak? – Od organizacji pracy przychodni nie jest NFZ, ale kierownictwo placówki – usłyszeliśmy. Pani kierownik uważa jednak, że lekarz nie powinien odsyłać pacjenta, by ten przez kilka dni biegał za pieczątką. To powinno pozostawać w gestii personelu…

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.