
RZESZÓW. Statystyki na temat naszego czytelnictwa nie napawają optymizmem.
Międzynarodowy Dzień Pisarza był kolejnym momentem na zastanowienie się nad naszym stosunkiem do książek oraz czytelnictwa.
Z ostatniego raportu Biblioteki Narodowej wynika, że Polacy z roku na rok coraz rzadziej sięgają po książki. W 2015 roku zaledwie 37 procent społeczeństwa miało w ręku co najmniej jedną lekturę. Wynika z tego, że 20 mln naszych obywateli nie przeczytało żadnej.
Sytuacja na Podkarpaciu wcale nie wygląda korzystniej. W ostatnich latach tu również odnotowano spadek czytelnictwa. W większości dużych miast mieszkańcy rzadko korzystali z bibliotek. Poprawę zaobserwowano jedynie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Stalowej Woli.
Rozmowa z gościem Super Nowości, rzeszowskim pisarzem i poetą dr. Stanisławem Dłuskim.
– Jak ważna w dzisiejszych czasach jest literatura?
– Literatura zmienia nasze myślenie o świecie i człowieku, od zawsze uczy zrozumienia trudnych problemów, które dotykają każdego z nas. Daje też przeżycie piękna i prawdy, których nie zastąpi Internet. Estetyka, jak chciał Josif Brodski, jest matką etyki.
– Mówi się, że Polacy nie czytają książek, bo nie mają na to czasu. Zgadza się Pan Doktor z tą tezą?
– Czytanie to nie jest kwestia braku czasu, chodzi o naszą hierarchię wartości. Samo zarabianie i pogoń za pieniądzem, nigdy nie zastąpią potrzeby prawdy o świecie, nie zastąpią pytań o tajemnice człowieka. Wrogiem czytania jest zwykłe lenistwo, bo książka potrzebuje uwagi i skupienia, a to również dotyczy relacji międzyludzkich.
– A jak na Podkarpaciu obrazuje się kultura czytania?
– Badania statystyczne, jakie znam, nie są zbyt optymistyczne. Podobno jesteśmy w czytaniu książek na szarym końcu. Pomimo tego wśród moich znajomych jest wielu pasjonatów, którzy wolą książkę od mediów. Ważna wydaje się promocja i tu widzę istotną rolę bibliotek. Jest wiele spotkań z pisarzami, są kiermasze taniej książki, oby tylko media wspierały kulturę czytania.
– Czy osoby starsze, które od wielu lat nie zaglądały do książek, mogą na nowo „nauczyć się czytania”?
– Na czytanie nigdy nie jest za późno, a osoby starsze chyba czytają sporo, bo są wychowane w kulturze słowa. Bardziej mnie martwi młode pokolenie i to, czy portale społecznościowe i gry komputerowe nie zastąpią im prawdziwej, ambitnej literatury. Starsi ludzie na emeryturze wciąż pozostają aktywni i ciekawi świata. Oby to przekazywali swoim wnukom.
Rozmawiał Kamil Lech


