Jak Drzazga zabił pająka

Latem 2016 roku Chrobry wywiózł z Mielca 3 punkty, w piątek Stal wzięła rewanż. Mielczanie są najlepiej punktującym zespołem rundy wiosennej. Fot. Bogdan Myśliwiec
Latem 2016 roku Chrobry wywiózł z Mielca 3 punkty, w piątek Stal wzięła rewanż. Mielczanie są najlepiej punktującym zespołem rundy wiosennej. Fot. Bogdan Myśliwiec

CHROBRY GŁOGÓW – STAL MIELEC. Podkarpacki beniaminek wygrał 4. mecz w tym roku i raczej nie powinien się martwić o utrzymanie.

Przed tygodniem jego dwie bramki dały zwycięstwo nad Wigrami, w piątek skrzydłowy Stali Krzysztof Drzazga uciszył trybuny w Głogowie. Strzelił gola, który byłby ozdobą w najpoważniejszych ligach świata.

Zawodnik wypożyczony z Wisły Kraków posłał niesamowitego „rogala” niemal z 30 metrów. Bramkarz Chrobrego frunął w powietrzu, wyciągnął się jak długi, lecz piłka została uderzona z zegarmistrzowską precyzją, więc wpadła idealnie w „okienko”. Takiego strzału nie obroniłby ani Manuel Neuer ani mierzący 207 cm Belg Kristof Van Hout. – To, co zrobił Krzysiek… No, brak słów. Podejrzewam, że pająk zdjęty z pajęczyny jeszcze leży w bramce – żartował Zbigniew Smółka, trener Stali. Przypomniał, że Drzazga miał więcej powodów do satysfakcji, bo został bohaterem na oczach rodziny i znajomych. Mielecki pomocnik pochodzi bowiem ze Szprotawy, oddalonej od Głogowa o niecałą godzinę jazdy. Kiedyś strzelał też gole dla pobliskiego KS Polkowice. Smółka również czuł się jak w domu – on z kolei mieszka we Wrocławiu, a 12 lat temu był bramkarzem Chrobrego.

W Głogowie stalowcy zagrali bez etatowych środkowych obrońców, lecz zastępcy spisali się doskonale. – Cały zespół perfekcyjnie pracował w defensywie – precyzuje Smółka. – Chłopcy byli bardzo zdyscyplinowani, trzymali się w strefach blisko siebie, w drugiej połowie rywale w ogóle nam nie zagrozili. W tej lidze tak agresywnie należy grać, zwłaszcza na wyjazdach.

Beniaminek z Podkarpacia nie zwalnia tempa i po czwartej wiosennej wiktorii może już chyba interesować się tym, co dzieje się w… czubie tabeli. Oczywiście sztab szkoleniowy i zarząd klubu boją się głośno mówić o spektakularnym wyniku, lecz liczby nie kłamią. Stal traci do wicelidera zaledwie 5 pkt, a przecież czeka ją jeszcze zaległe spotkanie w Nowym Sączu. W piątek do Mielca przyjeżdża natomiast lider z Chojnic, więc trwa wielka mobilizacja pod hasłem „Zapełniamy stadion”. Gospodarze zamierzają przyciągnąć na trybuny 5 tys. kibiców, już sprzedali 1600 biletów, więc akcja może się zakończyć powodzeniem.

CHROBRY Głogów 0
STAL Mielec 1
(0-1)
0-1 Drzazga (54.)
CHROBRY: Gospodinow – Ilków-Gołąb, Michalec, Wieteska, Wawszczyk (78. Kona), Danielak (67. Sędziak), Gąsior, Pawlik, Szczepaniak, Machaj – Wojciechowski (58. Kaczmarek)
STAL: Libera – Sadzawicki, Milekić, Lech, Getinger, Drzazga (81. Głowacki), Panajotow, Marciniec, Radulj (76. Sobczak), Cholewiak – Kolew (90. Buczek).
Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź). Żółte kartki: Gąsior – Cholewiak. Widzów 1018.

tsz

Leave a Reply

Your email address will not be published.