Jak jest deszcz, to musi zalewać

Paweł GalekSą rzeczy, które się nie zmieniają: słońce wschodzi i zachodzi, człowiek rodzi się i umiera, a Kolbuszową przy każdym większym deszczu zalewa woda. Nie inaczej było w ub. tygodniu, kiedy to krótkie, ale intensywne opady sparaliżowały sporą część miasta. Internet zalały (nomen omen) zdjęcia i filmiki pokazujące podtopioną Kolbuszową, w tym główne ulice: Partyzantów, Piłsudskiego, Jana Pawła II czy Obrońców Pokoju.

Zdaniem internautów, winne zalaniu miasta są nie tyle obfite opady deszczu, co przestarzała kanalizacja, albo… jej brak. Ale pojawiły się też głosy, że właściwie nic się nie stało, bo w końcu… padał deszcz. Więc w czym problem? Bo przecież (parafrazując „Misia”) – jak jest deszcz, to muszą być potopienia. Takie jest odwieczne prawo natury.

A to, że woda zalała nie tylko ulice, co piwnice domów, to nic. Takie jest odwieczne prawo natury. – W całej Polsce pada i są podtopienia – napisał jeden z internautów. Drugi dodał złośliwie: – „Co się stało? Padał deszcz. Nie tylko Kolbuszowa zalana. Marny news.”

Ludzie mają prawo do swojego zdania, jakiekolwiek by ono nie było, i mi nic do tego. Ale, ale. Wpis ten na portalu społecznościowym polubił jeden z kandydatów na burmistrza. A więc według osoby, która chce rządzić Kolbuszową, kanalizacja deszczowa w mieście jest OK, a ludzie, którzy skarżą się, że zalewa ich woda, robią problem z niczego?

Proszę to powiedzieć np. pani Sylwii z Kolbuszowej, która napisała: – „Mój dom jest zalany przy każdej większej ulewie. Tak jest od co najmniej 10 lat. W tym tygodniu zalało nas trzy razy. Dwa razy interweniowała straż pożarna. Nie tylko garaż, kotłownia, ale cześć mieszkalna znalazła się pod wodą. Szczerze dla nas to jakiś koszmar.”

Pani Sylwio, jak jest deszcz, to musi zalewać. Takie jest odwieczne prawo natury.

Redaktor Paweł Galek

One Response to "Jak jest deszcz, to musi zalewać"

Leave a Reply

Your email address will not be published.