Jak król Jagiełło żenił się w Sanoku


Królewskie zaślubiny odtworzono 2 maja 2017 r. W rolę Granowskiej wcieliła się sanoczanka
Gabriela Glinianowicz, w rolę Jagiełły warszawiak Jan Gradoń. Fot. Pracownia Scuntum w Sanoku

Ślub Władysława Jagiełły i Elżbiety Granowskiej to pierwsza sytuacja w historii Polski, w której król
poślubił swoją poddaną. Kiedy 2 maja 1417 roku stanęli na ślubnym kobiercu w Sanoku, dwór huczał od plotek. Jeden z najpotężniejszych europejskich władców, który zasłynął pokonaniem Krzyżaków pod Grunwaldem, protoplasta dynastii Jagiellonów, wziął sobie za żonę wdowę z czworgiem dzieci, wcześniej trzykrotnie zamężną. Możni zarzucali królowi mezalians, a lud obwiniał wybrankę jego serca o rzucenie na władcę uroku.

Władysław Jagiełło i Elżbieta Granowska spotkali się po raz pierwszy w styczniu 1417 roku. Zadecydował o tym podobno przypadek – Elżbieta przebywała wówczas z wizytą w posiadłości siostry Jagiełły, księżnej mazowieckiej Aleksandry, z którą łączyła ją przyjaźń. Niespodziewanie zjawił się tam także Jagiełło, zmuszony przerwać podróż z powodu gwałtownej śnieżycy, która zaskoczyła go podczas powrotu z Litwy. Inne przekazy mówią, że spotkanie tych dwojga było zaplanowane przez Aleksandrę, która postanowiła ich zeswatać.
Niezależnie od tego pewne jest, że Elżbieta już od pierwszych chwil zrobiła na królu piorunujące wrażenie, który już podczas tego spotkania miał nie szczędzić jej uwagi oraz komplementów i obsypać drogimi prezentami. A i Elżbieta nie pozostała obojętna na zaloty króla.

Od razu zaiskrzyło

Niespełna rok wcześniej Władysław Jagiełło stracił żonę. Anna Cylejska zmarła w marcu 1416 roku z powodu choroby. Rozpoczęło się szukanie godnej następczyni, a kandydatki na przyszłą królową wytypowane zostały dwie: księżniczka moskiewska Zofia, córka wielkiego księcia Wasyla Dymitrowicza, i księżna brabancka Elżbieta, bratanica Zygmunta Luksemburskiego. Zakochany już wtedy w Granowskiej Jagiełło od ślubu się wymigał i mimo sprzeciwów szlachty i możnowładców postanowił poślubić wybrankę swego serca.
Aby to zrobić, monarcha uciekł się do podstępu. Pod pozorem zwołania rady królewskiej zaprosił do Sanoka możnowładców, którym niespodziewanie 1 maja, w przeddzień planowanej ceremonii, oświadczył, że nazajutrz zamierza wziąć ślub. Wybuchł skandal, decyzja i wybór Jagiełły były szeroko komentowane i krytykowane, ale oficjalnie nikt królowi się nie sprzeciwił. – Dwór królewski i wiele ważnych osobistości nie akceptowało Granowskiej jako przyszłej królowej, a wśród różnych przyczyn chyba najistotniejszy był fakt, że nie wywodziła się ona z żadnej królewskiej czy książęcej rodziny. Była szlachcianką, królewską poddaną i związek z władcą był mezaliansem – opowiada historyk Paweł Skowroński z Muzeum Historycznego w Sanoku.
Nie bez wpływu był też pewnie fakt, że wybranka Jagiełły była wdową z czworgiem dzieci, wcześniej trzykrotnie zamężną i, w porównaniu do poprzednich żon króla, kobietą „wiekową”, bo w chwili poznania Jagiełły miała około czterdziestki. Poprzednie wybranki monarcha poślubił, gdy były jeszcze w wieku nastoletnim.
Dodatkowej pikanterii sprawie dodawał fakt, że Granowska była córką jego matki chrzestnej. Niektórym dało to pretekst do zarzutów, że ich związek jest kazirodczy. Król postawił jednak na swoim i poślubił ukochaną. 2 maja 1417 roku arcybiskup lwowski, Jan Mikołaj z Rzeszowa, pobłogosławił związek małżeński Władysława Jagiełły i Elżbiety Granowskiej w kościele św. Michała Archanioła.

Złowrogie wieszczby

Dzień zaślubin opisuje kronikarz Jan Długosz w następujący sposób: „Lubo zaś dzień Niedzielny świętego Zygmunta, w którym to się działo, od rana aż do godziny trzeciej był jasny i pogodny, po dopełnionym obrządku ślubnym nagle się zachmurzyło i oziębiło; powstała zawieja, śnieg z deszczem i krupami ciągle padał; co wszystkie zafrasowane już tem małżeństwem umysły jeszcze bardziej powarzyło i zasępiło. Kiedy nadto rzeczona Elżbieta Granowska po ślubie wyszedłszy z kościoła wsiadła do powozu i jechała do zamku, złamało się pod nią koło, i to w największem błocie; przymuszoną więc była wysiąśdź z pojazdu, i pieszo iść resztę drogi. Co wszystko oznaczało, że to małżeństwo, które Władysław w owym dniu zawarł, niemiłe było Bogu i ludziom, i że szczęścia jego koło wkrótce się miało załamać. Jakoż nie daremne były te wieszczby”.
Dlaczego Jagiełło, wielki władca, pogromca Krzyżaków pod Grunwaldem i Malborkiem, na miejsce ślubu wybrał Sanok? Część historyków jest zdania, że zrobił to celowo, bo wolał ośrodek oddalony od Krakowa i wawelskiego zamku, aby uniknąć ewentualnych sprzeciwów ze strony tłumów.
Inni stoją na stanowisku, że wybór Sanoka był świadomy i świadczył o jego wysokiej randze wśród miast królestwa Polskiego. Niewątpliwie dla małego miasta na południu Polski królewski ślub był wielkim wydarzeniem i wyróżnieniem, rzadko bowiem zdarzało się, by tej rangi uroczystość odbywała się poza stolicą państwa.

Uczta na zamku

Po zaślubinach państwo młodzi wraz z zaproszonymi gośćmi udali się na sanocki zamek, gdzie odbyła się weselna uczta. Królewska para i biesiadnicy zasiedli przy suto zastawionym stole, na którym wśród potraw znajdowały się pieczone mięsa marynowane w ziołach i czosnku, kaczka faszerowana jabłkami, ryby – w tym szczupak w zielonym sosie – ponoć jedna z ulubionych potraw – króla oraz pasztety i różne rodzaje kasz. Nie zabrakło piwa i miodów pitnych oraz słodkości: kołaczy weselnych, pierników oraz gruszek smażonych w miodzie i winie, które Jagiełło uwielbiał.
Po oficjalnych uroczystościach Jagiełło razem ze swoją wybranką udali się na zamek Sobień pod Leskiem. Gościli tam na zaproszenie ówczesnego władcy warowni, Piotra z rodu Kmitów. Z przekazów historycznych wynika, że to najprawdopodobniej w warowni pod Leskiem wyprawiono królowi i jego świeżo poślubionej małżonce królewskie wesele.

Królowa Elżbieta

Mimo powszechnego braku akceptacji, Władysław Jagiełło i Elżbieta Granowska tworzyli bardzo dobraną i zgraną parę i żyli wyjątkowo zgodnie.
Wbrew wszystkim, monarcha doprowadził do koronacji swojej połowicy. Uroczystość odbyła się na Wawelu 19 listopada 1417 r. Aktu koronacji dokonał arcybiskup Jan Mikołaj, ten sam, który udzielał parze królewskiej ślubu.
Elżbieta niedługo cieszyła się małżeństwem, zmarła na Wawelu 12 maja 1420 r. Jej zwłoki złożono w królewskiej katedrze. Jak pisze kronikarz Jan Długosz, po jej zgonie zapanowała powszechna radość. Natomiast król był krótko, ale głęboko zmartwiony.

Siedziba królewskich żon

Dwa lata później Władysław Jagiełło ożenił się po raz czwarty i ostatni, a jego wybranką była księżniczka ruska, Zofia Holszańska zwana Sonką. To właśnie z tego związku narodzili się późniejsi polscy królowie, przedstawiciele nowej europejskiej dynastii Jagiellonów – Władysław III zwany Warneńczykiem i Kazimierz IV Jagiellończyk.
– Losy królowej Zofii splotły się mocno z Sanokiem. W 1424 roku Władysław Jagiełło podarował zamek swej młodej żonie z okazji jej koronacji. Od tego czasu stanowił część tzw. oprawy wdowiej, czyli zabezpieczenie majątkowe dla królowej wdowy po śmierci małżonka. Istotnie po śmierci Władysława Jagiełły w 1434 roku królowa Zofia rezydowała na sanockim zamku przez kilka lat, mocno angażując się w zarządzanie podległym jej terenem – przyznaje Paweł Skowroński.
Zofia Holszańska zmarła w 1461 roku. Do śmierci mieszkała w sanockim zamku. Od czasów króla Władysława Jagiełły zamek królewski w Sanoku stanowił już oprawę małżonek królewskich. Kolejną po Zofii władczynią zamku była Bona Sforza, małżonka króla Zygmunta I Starego, która nigdy w Sanoku nie przebywała, natomiast z jej polecenia marszałek Mikołaj Wolski przebudował gotycki zamek na styl renesansowy.

Ponowny ożenek w Sanoku

I to dwukrotnie: w 2014 roku podczas Światowego Zjazdu Sanoczan i w 2017 roku w sześćsetną rocznicę ślubu. Obie inscenizacje przygotowane przez miejscowych historyków i archeologów zorganizowane były z wielkim rozmachem i częściowym zachowaniem historycznych faktów. Były piękne średniowieczne stroje uszyte specjalnie na tę okazję, królewski orszak oraz wielka uczta i turniej rycerski na zamku.
Ceremonia zaślubin królewskiej pary odbyła się w obrębie zarysu kościoła św. Michała, którego mury odsłonili archeolodzy w 2013 roku podczas prac budowlanych związanych z rewitalizacją centrum miasta. Ku zaskoczeniu wszystkich udało się wówczas odkopać fundamenty praktycznie całego kościoła. Część zabytkowych murów została wyeksponowana i można je zobaczyć na zrewitalizowanym placu św. Michała. Zarys średniowiecznego kościoła został uwypuklony innym kolorem kostki. Na placu znajduje się także tablica informująca o wykopalisku oraz wizualizacja świątyni, w której król Władysław Jagiełło poślubił Elżbietę Granowską.

Martyna Sokołowska

One Response to "Jak król Jagiełło żenił się w Sanoku"

Leave a Reply

Your email address will not be published.