Jak marszałek Kuchciński dba o posłów

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

KRAJ. Wydatki Kancelarii Sejmu pod lupą.

15 kg kalmarów, po 25 kg muli i małży świętego Jakuba, 220 kg krewetek, a także 50 kg mieszanki owoców morza. Do tego kawior, a dokładniej 5 kg kawioru. Tak wyglądało zamówienie do sejmowej restauracji. W mediach zawrzało, a opinia publiczna z niesmakiem czytała o tym, jak ci, którzy najpierw wytykali innym drogie ośmiorniczki, sami je zamawiają. To tylko część tego, na co marszałek przeznacza państwowe pieniądze.

Pod naciskiem niepochlebnych komentarzy zrezygnowano z pozycji, które wywołały oburzenie. – Nowe roczne zamówienie na dostawę artykułów spożywczych wywołało sporo komentarzy, a nawet dezaprobaty dla pewnej grupy produktów, która – co warto zaznaczyć – była uwzględniona w przetargu w ilościach marginalnych w porównaniu do skali zamówienia. Wsłuchujemy się w tego typu oceny, zawsze bierzemy pod uwagę różne opinie, dlatego reagujemy i w tej części – rezygnujemy z zakupów – poinformował Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

W rocznym zestawieniu znajdują się za to inne koszty. Wystarczy prześledzić plan zamówień publicznych, a dowiemy się, że na same artykuły spożywcze Kancelaria Sejmu przeznaczy 1,78 mln zł. Doinwestowano również w rzeczoną restaurację. Na przebudowę instalacji mechanicznej i klimatyzacji oraz zmianę aranżacji wystroju wnętrz sal restauracyjnych wydano natomiast 14 mln zł. Obsługa cateringowa podczas Wiosennej Sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO 25-28 maja kosztowała podatników 370 tys., a na Szczytu Parlamentarny oraz Zgromadzenie Narodowego, które odbędzie się w lipcu zarezerwowano 300 tys. zł.

Porzucając temat restauracyjny, usługi informatyczne biur poselskich oszacowano na prawie 10 mln zł, natomiast komputery, które w tym roku pojawią się w Sejmie – 1,2 mln zł. Co ciekawe, na sam papier i karton ozdobny, papier kserograficzny przeznaczono 322 tys. zł. Usługi pocztowe, czyli przyjmowanie i doręczanie przesyłek w kraju i zagranicą kosztowały podatników 850 tys. zł. Marszałek nie zapomniał o odpowiednim wystroju i na wykonywanie kompozycji kwiatowych oraz bieżącej pielęgnacji roślin w Kancelarii Sejmu wyda niemal 300 tys. zł.

Na nauczanie języków obcych w Kancelarii Sejmu przeznaczono 650 tys. zł. Mimo to zatrudniono też agencję tłumaczeń  podczas międzynarodowych konferencji, wizyt i delegacji zagranicznych gości. Jej obsługa to wydatek rzędu 420 tys. zł.

Najczęściej komentowane są jednak wydatki dotyczące podróży polityków. W tej kwestii marszałek jest hojny. Roczny koszt przewozu posłów koleją w wagonach z miejscami do siedzenia do wydatek rzędu 9,2 mln zł, natomiast w wagonach sypialnych 387 tys. zł. Przy okazji warto dodać, ze Kancelaria zakupiła też 6 samochodów osobowych, autobus oraz.. samochód ciężarowy typu chłodnia łącznie za ponad milion zł.

O tym, że zaplanowanie budżetu nie jest łatwe, świadczy to, ile się przeznacza na niezbędne wydatki. Środki chemiczne kosztują 290 tys., a papier toaletowy i ręczniki papierowe 190 tys. zł.

Wioletta Kruk

7 Responses to "Jak marszałek Kuchciński dba o posłów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.