Jak na faworyta przystało (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Resoviacy wygrywają przekonująco w trzech krótkich setach.

Od 7 stycznia kibice w Rzeszowie czekali na przekonujące zwycięstwo swoich ulubieńców w stosunku 3:0. W sobotę Asseco Resovia nie dała żadnych szans Łuczniczce, wygrywając w trwającym zaledwie 68 minut meczu.

Resoviacy w tym sezonie miewają duże wahania formy, które często przytrafiają się im właśnie w konfrontacjach z niżej notowanymi rywalami. Z Łuczniczką zagrali jednak jak na faworyta przystało – pewnie i skutecznie. – Dla nas nie ma znaczenia, czy rywal jest słabszy czy mocniejszy; musimy koncentrować się na swojej grze. Zespół z Bydgoszczy nie miał argumentów w rywalizacji z nami. Cieszy nas kolejne zwycięstwo, bo teraz liczą się nie tylko wygrane, ale i pojedyncze punkty – mówi Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii, która kolejny mecz z rzędu rozpoczęła tą samą szóstką, co może oznaczać, że wreszcie wykrystalizował się wyjściowy skład. – Zawodnicy w tej części sezonu potrzebują większej stabilizacji. Jeśli nie będzie jakichś problemów zdrowotnych, to na pewno ta szóstka będzie bardzo zbliżona do tej z meczu z Łuczniczką – mówi szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa, w której nadal brakuje Gavina Schmitta. Mający problemy z barkiem kanadyjski atakujący wicemistrzów Polski przebywa na badaniach we Włoszech. – Z tego co wiemy, jego bark jest w bardzo dobrym stanie i mam nadzieję, że do dwóch tygodni dołączy już do zespołu – mówi Kowal, którego może cieszyć kolejny dobry występ Jochena Schöpsa. – Jochen fizycznie jest gotowy do gry. Na pewno jednak mentalnie potrzebuje się wzmocnić i takie mecze są mu bardzo potrzebne. Fajnie, że akurat ma teraz możliwość grania, bo w tej najważniejszej części sezonu będzie nam potrzebny.

Po raz kolejny w wyjściowym składzie zagrał Mateusz Masłowski, co może oznaczać, że 19-letni libero Asseco Resovii wygrywa rywalizację w Damianem Wojtaszkiem. – Oni rywalizują ze sobą od początku sezonu – mówi Kowal. – Mateusz od początku miał być konkurentem, a nie tylko dublerem dla Damiana. Bardzo dobrze i ciężko trenuje, teraz dostaje swoje szanse, ale nie jest powiedziane, że Damian nie wróci do gry, bo również grał dobre zawody. Na ten moment Mateusz świetnie prezentuje się w przyjęciu i dlatego te ostatnie mecze wychodził w pierwszym składzie. Mamy dwóch bardzo dobrych libero i z obu na pewno dalej będziemy korzystać – stwierdza Kowal.

ASSECO Resovia 3
ŁUCZNICZKA Bydgoszcz 0
(25:17, 25:21, 25:13)

RESOVIA: Drzyzga, Rossard 16, Możdżonek 10, Schöps.15, Perrin 13, P. Nowakowski 6 oraz Masłowski (libero), Jaeschke, Tichacek, Dryja.
ŁUCZNICZKA: Sieńko, Katić 7, Sacharewicz 4, Filipiak 11, Yudin 7, J. Nowakowski 3 oraz Czunkiewicz (libero), Szczurek, Rohnka, Jurkiewicz 1, Gromadowski 3.
Sędziowali: J. Litwin (Kraków) i M. Twardowski (Radom). Widzów 4094. MVP meczu: Jochen Schöps.

rm

[print_gllr id=206450]

One Response to "Jak na faworyta przystało (ZDJĘCIA)"

Leave a Reply

Your email address will not be published.