
KOLBUSZOWA. Czy miasto wprowadzi czasowe ograniczenie parkowania?
Kierowcy narzekają na brak możliwości zaparkowania na kolbuszowskim Rynku. Zdaniem Grzegorza Romaniuka (51 l.), szefa Zarządu Osiedla nr 1, problem rozwiąże wprowadzenie czasowego ograniczenia parkowania. Czy tak się stanie? – Sugestię przyjąłem do wiadomości – mówi burmistrz Jan Zuba (57 l.)
Kierowcy od dawna narzekają na przepełnione parkingów na kolbuszowskim Rynku. Problem spotęgowała rewitalizacja, która znacznie ograniczyła liczbę miejsc postojowych w centrum miasta. Swoje robią również ci, którzy na kilka lub kilkanaście godzin zostawiają swoje auta na Rynku. Zdaniem Grzegorza Romaniuka (51 l.), przewodniczącego Zarządu Osiedla nr 1, to oni są główną przyczyną deficytu miejsc parkingowych w centrum Kolbuszowej.
– Jest to rzecz nagminna – twierdzi Romaniuk. – Ci ludzie zostawiają samochody na cały dzień, nikt tego nie kontroluje. Kiedyś mówiłem o „tarczach”. Jest to rzecz, która kosztuje bodajże 3,99 zł. Na takiej „tarczy”, która byłaby umiejscawiana na szybie auta, podana byłaby godzina zaparkowania. Wówczas nie dochodziłoby do tego, że ktoś zostawia auto na cały dzień. Takie sytuacje byśmy po prostu wyeliminowali – przekonuje Romaniuk.
Burmistrz Jan Zuba (57 l.) nie odniósł się do propozycji szefa osiedla nr 1. – Przyjąłem ją do wiadomości – oświadczył jedynie.
Paweł Galek


