Jak poprawić poziom edukacji w Rzeszowie?

Gośćmi burzliwej debaty o edukacji w rzeszowskich szkołach byli Stanisław Sienko, z-ca prezydenta miasta, Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta, Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący Rady Miasta oraz dr Dariusz Zięba, ekspert prawa oświatowego i nauczyciel dyplomowany. Fot. Wit Hadło
Gośćmi burzliwej debaty o edukacji w rzeszowskich szkołach byli Stanisław Sienko, z-ca prezydenta miasta, Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta, Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący Rady Miasta oraz dr Dariusz Zięba, ekspert prawa oświatowego i nauczyciel dyplomowany. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Samorządowcy, dziennikarze, nauczyciele, dyrektorzy, rodzice oraz redaktorki portalu TwiNN rozmawiali na temat jakości kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych.

Za mało pieniędzy, zbyt liczne klasy i niskie wyniki naszych maturzystów – to główne problemy oświaty w Rzeszowie. Co i jak można poprawić? O tym dyskutowano na piątkowej (28.02.) debacie „Oświata w Rzeszowie – wyzwania przyszłości”.

– Inspiracją do debaty są rankingi dotyczące poziomu edukacji w mieście – mówiła Małgorzata Roch z portalu TWiNN, organizatora spotkania.

Chodzi o ranking „Perspektyw” ze stycznia 2014 r., który prezentuje 500 liceów w kolejności ich poziomu nauczania. Najlepsze rzeszowskie liceum (Sióstr Prezentek) znalazło się na 13 miejscu. Kolejne nasze liceum (II LO im. Lisa-Kuli) zajęło 184 miejsce, a dwa następne (IV LO im. Kopernika i I LO im. ks. Konarskiego) znalazły się dopiero w trzeciej setce. Reszta rzeszowskich liceów znalazła się poza rankingiem. Pod uwagę brano wyniki egzaminów maturalnych i olimpiad przedmiotowych w danej szkole.

Prezydent: – Oświata jest na dobrym poziomie
– Jeśli chodzi o szkoły podstawowe i gimnazja jest dobrze. W Rzeszowie średnia wyników matur to 82,6 proc., podczas gdy średnia krajowa to 82 proc – bronił miasta Stanisław Sienko, zastępca prezydenta miasta Rzeszowa. Prezydent twierdzi, że wyniki egzaminów maturalnych zaniżają uczniowie szkół, którymi nie zarządza miasto, a także uczniowie techników, którzy powinni się kształcić w zasadniczych szkołach zawodowych zamiast decydować się na maturę i studia.

– Nie mamy takiej możliwości, żeby dyrektor odmówił przyjęcia słabego ucznia, a Liceum Sióstr Prezentek samo dobiera sobie kandydatów – tłumaczył Sienko.

Jakie padły pomysły na polepszenie edukacji uczniów szkół średnich? Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący rady miasta twierdzi, że Rzeszów powinien więcej pieniędzy wydawać na finansowanie oświaty, bo jesteśmy miastem, które w przeliczeniu na mieszkańców przeznacza na edukację najmniej środków w kraju.

– W klasach powinny być mniejsze grupy, bo indywidualizacja edukacji przynosi najlepsze efekty – zauważył dr Dariusz Zięba, ekspert prawa oświatowego, nauczyciel dyplomowany.

– Powinniśmy powołać Radę Oświatową, która przeanalizowałaby problemy edukacyjne i podsuwała konkretne rozwiązania – powiedział Waldemar Szumny. – Innym niewykorzystanym narzędziem są Rady Szkół. Dajmy też więcej samodzielności dyrektorom szkół. Po 5 latach można ich rozliczyć i ocenić ich pracę – mówił.

Poruszono też temat zajęć pozalekcyjnych. Dr Dariusz Zięba stwierdził, że uczniowie nie powinni korzystać z korepetycji. Wszystko czego potrzebują do zdobycia wymaganej wiedzy powinni dostać w szkole. – Warto też zainwestować w dokształcanie nauczycieli, bo oświata zmienia się tak szybko, że ciężko za tym nadążyć – mówił Zięba.

Andrzej Dec zaproponował, żeby w szkołach zwiększyć dostęp uczniom do psychologów i doradców zawodowych. Zwrócił uwagę na to, że ratusz powinien lepiej wyszukiwać kandydatów na dyrektorów i stworzyć taką listę rezerwowych chętnych, którzy zgodziliby się wystartować, gdyby nagle była potrzeba na dobrego dyrektora szkoły.

Kiedy konkrety
– 11 marca odbędzie się nadzwyczajna sesja oświatowa. Chcemy, żeby pojawiły się punkty odnoszące się do poszczególnych kwestii edukacji, które poprowadzą radni, eksperci od edukacji. Liczymy na dyskusję, z której wyklują się konkretne pomysły – mówił Waldemar Szumny. – Mamy kilka pomysłów, które chcielibyśmy zaproponować innym klubom – dodał.

Zdaniem Grzegorza Koryla, rodzica czwórki dzieci, nauczyciele boją się utraty pracy i zamiast skupiać się na dobrym nauczaniu i wymaganiu od ucznia, uczą młodych zdawać testy.

– Dzieci dostają do domu dyktanda, których muszą się uczyć na pamięć – mówi Koryl. – Ci, którzy bezmyślnie wykują dostają „pustą” szóstkę, a ci, którzy korzystając z własnej wiedzy dostaną 3 lub 4 są już stawiani jako gorsi – tłumaczy.

Jak twierdzi Grzegorz Koryl, rodzice powinni mieć większy wpływ na funkcjonowanie szkoły, a dyrektorzy nie mogą w obawie przed utratą pracy martwić się głównie o budżet szkoły.

Blanka Szlachcińska

[print_gllr id=108810]

4 Responses to "Jak poprawić poziom edukacji w Rzeszowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.