Jak rozrastała się stolica regionu

Nowe osiedla Rzeszowa przyłączone do granic miasta od 2006 r. Fot. UM Rzeszowa

Rzeszów liczy dziś blisko 200 tys. mieszkańców. W 2006 r. w granicach miasta znalazły się już:  Słocina, Załęże, Przybyszówka, Zwięczyca, Biała, Miłocin, Budziwój, Bzianka, Matysówka i Pogwizdów Nowy. Jak zmieniała się stolica regionu?  Zapraszamy w sentymentalną podróż do przeszłości.

Rzeszów to miasto z 667-letnią tradycją i 128 km kw. powierzchni. To tylko statystyki, bo prawdziwą miarą jakości są mieszkańcy, realizowane inwestycje oraz historia.
Król Kazimierz Wielki nadał miasto rycerzowi Janowi Pakosławicowi w 1354 r. To stało się impulsem do jego rozwoju. Kilka stuleci później Rzeszów zyskał całkiem silną pozycję na administracyjnej mapie Galicji. Pierwsze w nowożytnym okresie poszerzenie granic miało miejsce w 1901 r. Miasto powiększyło się wówczas o niewielkie miejscowości z gminy Staroniwa: Wygnaniec, Podzamcze, Psiarnisko i Rudki oraz z gminy Drabinianka – Maćkówkę. To był z pozoru niewielki, lecz w rzeczywistości kluczowy moment w historii Rzeszowa, bo liczba ludności przekroczyła symboliczny poziom 20 tys. mieszkańców. Do wybuchu II wojny światowej udało się ją podwoić. Kolejne tragiczne lata okupacyjne przyniosły śmierć cywilów i wojskowych.
W 1944 r. miasto zostało stolicą nowego województwa rzeszowskiego, a to oznaczało kolejne możliwości. Pierwsze dwie dekady PRL-u przyniosły Rzeszowowi status ważnego ośrodka przemysłowego, akademickiego i kulturalnego w południowo-wschodniej Polsce. Pojawiły się nowe połączenia drogowe i kolejowe. Kwitł system socjalistycznej pracy. Początek lat 70. minionego wieku zaowocował ważną i strategiczną zmianą granic.

Bloki kontra chałupy ze strzechą

Lata 70. minionego wieku, mimo że odległe, wciąż funkcjonują jako znaczące w pamięci wielu rzeszowian. To wtedy powstały bowiem imponujące bloki na Nowym Mieście i ekskluzywny, jak na tamte czasy, hotel Rzeszów (1972 r.). Dwa lata później miasto przyozdobiono charakterystycznym pomnikiem Czynu Rewolucyjnego. Socjalistyczna zabudowa i plany uprzemysłowienia centrum miasta ciekawie kontrastowały z pachnącymi wsią i spokojem przedmieściami.
Zmiana granic w epoce gierkowskiej nastąpiła w 1971 r. Przyłączono wówczas część Słociny, dzięki czemu dzisiejsza stolica Podkarpacia „urosła” do 40,3 km kw., a liczba ludności do 80 tys. mieszkańców. Dobrze radziły sobie duże zakłady pracy, jak: Zelmer, Alima czy WSK-PZL, kwitło szkolnictwo wyższe (m.in. Wyższa Szkoła Pedagogiczna) i tworzyła się nowa kultura. Olbrzymim atutem Rzeszowa było także budownictwo. To cieszyło, bo niejeden marzył o własnym M.
Dobry okres zaowocował kolejną zmianą granic. Najpierw wyodrębniono nowe osiedla, takie jak Baranówka i Nowe Miasto, a w 1977 r. włączono sołectwa: Zalesie, Wilkowyja oraz część Białej, Miłocina, Przybyszówki i Słociny. Kolejny raz wzrosła powierzchnia miasta (do 53,7 km kw.) i liczba mieszkańców (do 111 tys.). Na kolejne poszerzenie Rzeszów musiał czekać aż… 29 lat!
Lata 80. były okresem raczej napiętym i „rewolucyjnym”, a kolejna dekada i budowanie nowej Polski nie sprzyjały klimatowi zmian granic administracyjnych miast. – Na początku lat 90. samorządowcy i politycy nie mieli głowy do poszerzania gmin, mierzyliśmy się z wieloma problemami organizacyjnymi – wspomina Andrzej Dec, obecnie przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Najmniejsza i najbardziej zaludniona

Stolica regionu nie zmieniała granic przez blisko trzy dekady (1977 – 2006), lecz mimo to liczba ludności wzrosła o 48 tys. mieszkańców. – Do „wielkiego miasta” ciągnęło całe Podkarpacie
– opowiada pani Monika, mieszkanka Białej.
Kluczowy w kontekście poszerzania Rzeszowa stał się wybór na prezydenta Tadeusza Ferenca (10 listopada 2002 r.) – Prezydent Tadeusz Ferenc odmienił sytuację, a sprzyjało temu wejście Polski do Unii Europejskiej i większe możliwości finansowe – komentuje Andrzej Dec. To był oddech dla miasta. W 2005 r. miasto należało do najmniejszych i najgęściej zaludnionych stolic wojewódzkich w Polsce. Już rok później przyłączono do niego nowe tereny – Słocinę i Załęże (2006 r.). Rzeszów urósł o 14,3 km kw., a liczba ludności o 4,4 tys. Dla obu sołectw „transakcje” okazały się impulsem dla inwestycji. Na Załężu szybko wybudowano szkołę i przedszkole, a wiele lat później most im. T. Mazowieckiego (2015 r.). Na Słocinie zmodernizowano siatkę dróg: ul. Słocińską, Wieniawskiego, św. Rocha. – Przyłączenie Załęża i Słociny do Rzeszowa było dobrym rozwiązaniem. Miasto zyskało ciekawe tereny pod inwestycje i wpływy
– uważa Dec.
W 2007 r. Rzeszów „urósł” o wschodnią Przybyszówkę, a już rok później o zachodnią Przybyszówkę oraz Zwięczycę. Miasto liczyło 91,5 km kw. powierzchni i aż 170 tys. mieszkańców. Ratusz postanowił na nowych osiedlach rozwinąć edukację i wychowanie. W rejonie ul. bł. Karoliny powstał olbrzymi kompleks oświatowy, a także przedszkole oraz żłobek. W Zwięczycy natomiast wybudowano „fabrykę wody”, zaopatrującą cały Rzeszów (167,5 mln zł).
– Miasto trzeba poszerzać, nie wolno się zatrzymywać – podkreślał prezydent Ferenc.
W 2009 r. do Rzeszowa włączono sołectwo Biała, a już rok później południowy Miłocin oraz Budziwój. Rzeszów liczył wtedy 180 tys. mieszkańców. Najważniejsze inwestycje na osiedlach? Odpowiednio: remont wlotowej arterii ul. Sikorskiego, rozbudowa ul. Miłocińskiej oraz budowa kanalizacji deszczowej o długości 27 km. – Pamiętam, że pojawił się pomysł, aby włączyć do Rzeszowa tylko część Budziwoja. Mieszkańcy sołectwa się zdenerwowali i powiedzieli zgodnie, że albo cała wieś, albo nic. I tak Rzeszów poszerzył się o cały Budziwój – wyjaśnia Dec.

Co będzie dalej?

Wydawało się, że następne lata przyniosą regularne zmiany granic Rzeszowa. Na kolejne poszerzenie stolica Podkarpacia musiała jednak czekać 7 lat. Dopiero w 2017 r. przyłączono Bziankę. Miasto liczyło wtedy 187 tys. mieszkańców, w 2019 r. Matysówkę oraz północny Miłocin (194 tys.), a w 2021 r. Pogwizdów Nowy (198 tys.). Więcej miejscowości Tadeusz Ferenc już nie przyłączył. 10 lutego br., po 18 latach sprawowania funkcji prezydenta, włodarz ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska. – To koniec pewnej epoki – mówią radni miasta, podkreślając przy tym, że „idzie nowe”.
Jakie kierunki rozwoju obierze teraz Rzeszów? Pokażą to najbliższe miesiące i przedterminowe wybory prezydenckie. – Odbyliśmy niedawno spotkanie radnych, z którego płynie przekaz, że po zamknięciu toczących się procedur zmiany granic (miasto chce włączenia Kielanówki, Malawy i Racławówki Doły), na tym poprzestaniemy – wskazuje Dec.
Z pewnością wielu rzeszowian widziałoby w stolicy regionu jeszcze gminę Krasne czy podrzeszowską Jasionkę. To jednak trudny scenariusz do zrealizowania. Może nie niemożliwy, ale będący dopiero melodią przyszłości.

Kamil Lech

43 Responses to "Jak rozrastała się stolica regionu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.