Jak się chronić przed upałami?

Aby zminimalizować skutki upału, pijmy duże ilości wody mineralnej, która pozwoli uzupełnić utracony wraz z potem poziom elektrolitów. Fot. Wit Hadło
Aby zminimalizować skutki upału, pijmy duże ilości wody mineralnej, która pozwoli uzupełnić utracony wraz z potem poziom elektrolitów. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Tropikalne słońce znowu ma powrócić. Temperatura powyżej 30 stopni Celsjusza ma nam towarzyszyć co najmniej do połowy miesiąca.

Podstawą przetrwania upałów jest odpowiednie nawadnianie organizmu i w miarę możliwości unikanie otwartego słońca i dusznych, nieklimatyzowanych pomieszczeń oraz schładzanie ciała chłodnym prysznicem. Gdy temperatura powietrza osiąga 30 st. C, nasila się ryzyko udaru cieplnego. Objawy? Podniesiona temperatura ciała, zawroty głowy i przyśpieszona akcja serca. W skrajnych przypadkach osoba, która przegrzeje organizm, może stracić przytomność.

Przed upałem przede wszystkim powinno się chronić dzieci, osoby starsze i przewlekle chore, szczególnie te, które mają kłopoty z układem krążenia.

Kilka dobrych rad
*pijmy duże ilości wody mineralnej (od 3 do nawet 5 litrów na dobę), która pozwoli uzupełnić utracony wraz z potem poziom elektrolitów. Wbrew powszechnej opinii – nie tylko zimną wodę (przynosi ona ulgę, ale krótkotrwałą). Dobrze robi gorąca herbata. Dzięki niej podniesiemy temperaturę ciała i dostosujemy ją do otoczenia,

*ograniczmy picie kawy i napojów alkoholowych do minimum, ponieważ one odwadniają nasz organizm,

*nośmy odpowiednią odzież: jasne (odbijają światło), lniane (przewiewne), długie tkaniny, ważne, by były luźne. Nie należy nosić ubrań w ciemnych kolorach, ponieważ one pochłaniają największe ilości promieniowania słonecznego i znacząco podnoszą temperaturę skóry,

*nie zapominajmy o nakryciu głowy i okularach przeciwsłonecznych chroniących wzrok,

*unikajmy przebywania na słońcu między godziną 10 a 16, a wychodząc nie zapominajmy o posmarowaniu się kremami z wysokim filtrem,

*można co kilka godzin zmoczyć głowę – to sprawi, że przez dłuższy czas będziemy się czuli w miarę komfortowo,

*dobrze jest również nawet kilka razy wziąć chłodny prysznic (nie zimny!), a kiedy mamy więcej czasu możemy poleżeć w wannie (np. z książką),

*przebywając w domu, ograniczamy pranie, gotowanie, sprzątanie i inne prace domowe, warto mieć też duży wentylator, a pod ręką małe wiatraczki. Można również spryskiwać twarz, dekolt, stopy i ręce mgiełkami odświeżającymi (do kupienia w sklepach kosmetycznych i aptekach),

*ochłody można poszukać w klimatyzowanym pomieszczeniu, np. hipermarkecie,

*nigdy nie wsiadamy do nagrzanego samochodu. Nigdy nie zostawiamy go na słońcu, a szyby chronimy specjalnymi roletami.

W takie upały, nawet wyjazd za miasto może być dla nas niekorzystny. Wszystko ze względu na zwiększony poziom szkodliwego dla organizmu ozonu. W obliczu wysokiej temperatury rośliny, broniąc się przed utratą wody, znacznie obniżają poziom absorpcji zanieczyszczeń powietrza, w tym ozonu. W normalnych warunkach zieleń pochłania około 20 procent tej szkodliwej, toksycznej odmiany tlenu, podczas upału ten proces niemal zamiera. Ozon najsilniej szkodzi osobom z chorobami układu krążenia i układu oddechowego. Może istotnie pogorszyć stan osób cierpiących na astmę.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.