
PODKARPACIE. Tropikalne słońce znowu ma powrócić. Temperatura powyżej 30 stopni Celsjusza ma nam towarzyszyć co najmniej do połowy miesiąca.
Podstawą przetrwania upałów jest odpowiednie nawadnianie organizmu i w miarę możliwości unikanie otwartego słońca i dusznych, nieklimatyzowanych pomieszczeń oraz schładzanie ciała chłodnym prysznicem. Gdy temperatura powietrza osiąga 30 st. C, nasila się ryzyko udaru cieplnego. Objawy? Podniesiona temperatura ciała, zawroty głowy i przyśpieszona akcja serca. W skrajnych przypadkach osoba, która przegrzeje organizm, może stracić przytomność.
Przed upałem przede wszystkim powinno się chronić dzieci, osoby starsze i przewlekle chore, szczególnie te, które mają kłopoty z układem krążenia.
Kilka dobrych rad
*pijmy duże ilości wody mineralnej (od 3 do nawet 5 litrów na dobę), która pozwoli uzupełnić utracony wraz z potem poziom elektrolitów. Wbrew powszechnej opinii – nie tylko zimną wodę (przynosi ona ulgę, ale krótkotrwałą). Dobrze robi gorąca herbata. Dzięki niej podniesiemy temperaturę ciała i dostosujemy ją do otoczenia,
*ograniczmy picie kawy i napojów alkoholowych do minimum, ponieważ one odwadniają nasz organizm,
*nośmy odpowiednią odzież: jasne (odbijają światło), lniane (przewiewne), długie tkaniny, ważne, by były luźne. Nie należy nosić ubrań w ciemnych kolorach, ponieważ one pochłaniają największe ilości promieniowania słonecznego i znacząco podnoszą temperaturę skóry,
*nie zapominajmy o nakryciu głowy i okularach przeciwsłonecznych chroniących wzrok,
*unikajmy przebywania na słońcu między godziną 10 a 16, a wychodząc nie zapominajmy o posmarowaniu się kremami z wysokim filtrem,
*można co kilka godzin zmoczyć głowę – to sprawi, że przez dłuższy czas będziemy się czuli w miarę komfortowo,
*dobrze jest również nawet kilka razy wziąć chłodny prysznic (nie zimny!), a kiedy mamy więcej czasu możemy poleżeć w wannie (np. z książką),
*przebywając w domu, ograniczamy pranie, gotowanie, sprzątanie i inne prace domowe, warto mieć też duży wentylator, a pod ręką małe wiatraczki. Można również spryskiwać twarz, dekolt, stopy i ręce mgiełkami odświeżającymi (do kupienia w sklepach kosmetycznych i aptekach),
*ochłody można poszukać w klimatyzowanym pomieszczeniu, np. hipermarkecie,
*nigdy nie wsiadamy do nagrzanego samochodu. Nigdy nie zostawiamy go na słońcu, a szyby chronimy specjalnymi roletami.
W takie upały, nawet wyjazd za miasto może być dla nas niekorzystny. Wszystko ze względu na zwiększony poziom szkodliwego dla organizmu ozonu. W obliczu wysokiej temperatury rośliny, broniąc się przed utratą wody, znacznie obniżają poziom absorpcji zanieczyszczeń powietrza, w tym ozonu. W normalnych warunkach zieleń pochłania około 20 procent tej szkodliwej, toksycznej odmiany tlenu, podczas upału ten proces niemal zamiera. Ozon najsilniej szkodzi osobom z chorobami układu krążenia i układu oddechowego. Może istotnie pogorszyć stan osób cierpiących na astmę.
Anna Moraniec


