
Już dziś w Super Nowościach trzecia część serii artykułów śledczych odsłaniających kulisy szokującej sprawy wyprowadzenia ogromnego majątku z kilku rzeszowskich spółek.
Opisana przez nas w piątek i poniedziałek historia wyprowadzenia ze spółki Europa II Plaza nieco ponad 40 milionów złotych na szkodę swoich wspólników, a przez długie lata bliskich partnerów biznesowych i przyjaciół Ryszarda Podkulskiego, to pierwsza ze spraw, o których mówią pokrzywdzeni przedsiębiorcy. W drugiej sprawie, dotyczącej spółki AUTONIKA KONSORCJUM Sp. z o.o. S.K.A. gdzie w grę wchodzą znacznie większe kwoty, szacowane nawet na od 160 do ponad 200 milionów złotych, ci sami przedsiębiorcy także zarzucają nieuczciwe działanie Ryszardowi Podkulskiemu i jego współpracownikom. Wspólnicy twierdzą, że Podkulski dokonał wyprowadzenia majątku wykorzystując proces emisji obligacji spółki. Zarzuty są tym poważniejsze, że w zawiadomieniu do prokuratury znalazła się także sugestia, iż operacja ta mogła posłużyć biznesmenowi do prania brudnych pieniędzy.
W naszym piątkowym artykule wspomnieliśmy o nagraniu z czerwca 2013 r., na którym bratanek Ryszarda Podkulskiego (dziś należy do grupy wspólników, która czuje się pokrzywdzona przez biznesmena) utrwalił własną rozmowę z Danielem S., prezesem spółki Europa II Plaza. Nasza redakcja także dysponuje tym nagraniem.
W ocenie wspólników, Daniel S. mówi w tym nagraniu o wymierzonych w nich przygotowaniach do działań i zamiarach Ryszarda Podkulskiego dotyczących głównie wydarzeń w spółce Europa II Plaza. Jednak nie tylko.
– Z tego nagrania wynikała jeszcze jedna rzecz: że to nie jest koniec, że Podkulski szykuje jeszcze jakąś rzecz na mnie – mówi Mirosław Misiołek. – Nie wiedziałem o co chodzi, ale w ciągu dwóch tygodni się dowiedziałem. Okazało się, że w drugiej spółce, w której byliśmy udziałowcami, czyli spółce AUTONIKA, Ryszard Podkulski wyprowadził majątek szacowany na bazie wartości księgowej na 160 milionów złotych. Teraz mamy badania biegłych sądowych, że majątek został umorzony na rzecz jednego udziałowca na poziomie 160 milionów złotych.
Jak do tego doszło? – W bardzo podobny sposób, jak przy sprawie spółki Europa II Plaza czy Rzeszowskich Zakładach Graficznych – wyjaśnia pokrzywdzony przedsiębiorca. – Przy udziale prezesa spółki Podkulski sprzedał majątek kompleksu handlowego przy alei Rejtana [chodzi o obiekty, w których mieści się m.in. Castorama – dop. red.] do spółki Star Invest. Nie wiemy czy zapłacono obligacjami czy udziałami, fizycznie jednak pieniądze nie wpłynęły. W listopadzie ubiegłego roku ta płatność na rzecz Autoniki została przez prezesa Sebastiana Podkulskiego (syna Ryszarda Podkulskiego) umorzona, czyli darowana. Darowana jednemu udziałowcowi, a co z resztą udziałowców? – pyta Misiołek.
Misiołek przedstawia obrazowo to, co zaszło w AUTONICE. – Wyobraźmy sobie taką sytuację: – Jesteśmy razem z panem we dwóch właścicielami tego krzesła. Tym krzesłem zarządza prezes, ale ze względu na to, że ja mam dobre relacje z prezesem, dogaduję się z nim i mówię: słuchaj, to krzesło ty mi teraz sprzedajesz, ja ci kiedyś zapłacę. Za jakiś czas mówię prezesowi, umórz mi zapłatę za to krzesło, on umarza i z czym pan zostaje? – pyta retorycznie przedsiębiorca.
– Gdyby tak się działo w każdej spółce giełdowej, że jeden z udziałowców ma lepszy kontakt z zarządem i potrafi przekonać go do takiej transakcji, to co się stanie z tymi drobnymi udziałowcami, którzy kupują akcje? – mówi Misiołek. – Za coś takiego, mówiąc potocznie, grozi kryminał.
Dziwne manewry z obligacjami
Wróćmy jednak do początku. Struktura właścicielska AUTONIKA KONSORCJUM Sp. z o.o. S.K.A. dla przeciętnego zjadacza chleba może wydać się nieco zawiła, ale musimy ją w skrócie opisać. Jej akcjonariuszem jest: MKM Plaza Sp. z o.o., natomiast właścicielem MKM Plazy jest Star Invest (spółka należąca do Ryszarda Podkulskiego posiadająca 67 proc. udziałów) oraz JM Sp z o.o. Spółka komandytowo-akcyjna ( należąca do Łukasza Misiołka – syna Mirosława Misiołka – posiadająca 33 proc. udziałów).
W kwietniu 2013 r. nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki AUTONIKA podjęło uchwałę o emisji obligacji w dwóch seriach: A – nie więcej niż 80 obligacji oraz B – nie więcej niż 30 obligacji. Zgodnie z uchwałą propozycje nabycia obligacji musiały być skierowana do głównych wspólników MKM Plaza, a więc spółki Star Invest oraz do spółki JM Łukasza Misiołka. Na tym etapie już widać, że obligacje zostały wypuszczone nieproporcjonalnie do posiadanych udziałów w spółce MKM Plaza, tzn. niezgodnie do posiadanych udziałów( powinno być 60 serii A i 30 serii B).
– Jednak propozycja objęcia obligacji została skierowana wbrew podjętej uchwale jedynie do spółki kontrolowanej w 100 procentach przez Ryszarda Podkulskiego, czyli Star Invest – mówią pokrzywdzeni przedsiębiorcy. – Ta spółka objęła 80 obligacji serii A o wartości nominalnej 2 miliony złotych każda, natomiast Spółka JM (Łukasza Misiołka) nie została w ogóle powiadomiona, mimo że zgodnie z uchwałą był to obowiązek ówczesnego prezesa Autoniki – Krystyny Więcek (pełniła funkcję do czerwca 2013 r.).
Już 8 maja 2013 r., a więc w miesiąc po podjęciu uchwały na kolejnym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu spółki AUTONIKA, wyrażono zgodę na przeniesienie prawa własności nieruchomości należących do AUTONIKI na rzecz spółki Star Invest. Skąd taka decyzja? Otóż 2 maja spółka Star Invest zgłosiła opcję “PUT”, a więc zażądała przedterminowego wykupu 32 obligacji o wartości przeszło 64 milionów złotych. W odpowiedzi na to żądanie AUTONIKA spłaciła więc obligacje nieruchomościami o wartości ponad 91 milionów złotych
Wartość księgowa aktywów AUOTONIKI na ten dzień wynosiła 180 mln zł (wycena przez biegłego rewidenta byłaby wyższa). – Uważamy, że to świadome działanie, bo jedynym celem, jaki przyświecał Ryszardowi Podkulskiemu było wyprowadzenie majątku ze spółki AUTONIKA KONSORCJUM na rzecz spółki przez niego kontrolowanej – mówią Mirosław i Łukasz Misiołkowie.
Co więcej, z informacji, jakie posiadają wspólnicy, kwota za objęte przez Star Invest obligacje nigdy nie wpłynęła do AUTONIKI. Oznacza to, że spółka Ryszarda Podkulskiego przejęła majątek stanowiący podstawę działalności AUTONIKI za objęte wcześniej obligacje, tyle że za nie nigdy nie zapłaciła.
Wspólnicy zostali z niczym
Reasumując, w wyniku objęcia obligacji przez Star Invest Sp. z o.o. S.K.A., spółka ta wzbogaciła się kosztem Mirosława Misiołka oraz Łukasza Misiołka o nieruchomości warte co najmniej 120 milionów zł oraz o wierzytelność w kwocie ponad 67 milionów złotych (tj pożyczka udzielona na rzecz pana Ryszarda Podkulskiego przez AUTONIKĘ, która w listopadzie tamtego roku została przez prezesa Spółki – Sebastiana Podkulskiego (syna Ryszarda Podkulskiego) nie wiadomo z jakiego powodu umorzona, darowana kosztem Spółki i innych udziałowców .
Następnie wyprowadzony majątek w postaci nieruchomości został przekazany ze Star Invest do Star Europa Holding, a ostatnio część nieruchomości przy alei Rejtana 67 (obiekt Castoramy) został wystawiony na sprzedaż przez Ryszarda Podkulskiego za cenę 38 mln zł do Castorama Polska w Warszawie. Działania te mają na celu szybkie pozbycie się i spieniężenie zagarniętego majątku Spółki AUTONIKA.
Ryszard Podkulski pytany o zarzuty formułowane przez swoich długoletnich przyjaciół i wspólników jak mantrę powtarza, że wszystko było zgodne z prawem, każdemu wolno zgłosić sprawę do prokuratury, a on jest całkowicie spokojny.
– Spółka została praktycznie z zerowym majątkiem, a udziały, którymi dysponują pozostali udziałowcy mają zero pokrycia w majątku, bo cały majątek przeszedł na rzecz spółek pana Podkulskiego – wyjaśnia Mirosław Misiołek. Teraz AUTONICE grozi upadłość. W dniu 14 maja w Monitorze Sądowym i Gospodarczym ukazało się obwieszczenie o otwarciu likwidacji Spółki Autonika Konsorcjum Sp. z o.o. Spółka komandytowo-akcyjna. Jak powiedział Mirosław Misiołek, jest to typowe zacieranie śladów.
Pokrzywdzony przedsiębiorca wyjaśnia, że ponieważ sprawa dotyczyła spółek komandytowo-akcyjnych, to od całej operacji nie ma podatku dochodowego w wysokości 19 procent. – Podkulski uniknął więc podatku w granicach trzydziestu kilku milionów złotych – mówi Misiołek. To oczywiście znaczy, że Skarb Państwa nic nie zyskał (podobne ominięcie podatkowe, jego zdaniem, miało miejsce w Spółce Europa II Plaza na kwotę około 6 mln zł).
Mirosław Przybylski



4 Responses to "Jak się okradają biznesmeni w Rzeszowie? cz.3"