
Już dziś w Super Nowościach piąta część serii artykułów śledczych odsłaniających kulisy szokującej sprawy wyprowadzenia ogromnego majątku z kilku rzeszowskich spółek.
Od piątku przedstawiamy w Super Nowościach sprawy, w których wspólnicy znanego rzeszowskiego biznesmena oskarżają go m.in. o wyprowadzenie majątku na ich szkodę na kwoty sięgające ponad 100 milionów złotych. Dziś w naszym cyklu inna poważna sprawa, w którą zamieszany jest ten sam biznesmen. Już we wtorek wraz z grupą współpracowników zasiądzie na ławie oskarżonych.
O tej sprawie pisaliśmy już kilka lat temu, jednak dopiero teraz będzie miała swój finał w sądzie. 27 maja przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie rusza proces w sprawie wyprowadzenia majątku z Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A. Na ławie oskarżonych zasiądzie znany biznesmen Ryszard P., jego syn Sebastian P. (ówczesny członek rady nadzorczej spółki) i zięć Marcin B. (ówczesny prezes zarządu spółki) oraz Bogdan K. (ówczesny przewodniczący rady nadzorczej spółki), których prokuratura oskarżyła (w grudniu ub.r.) o działanie na szkodę spółki. Zdaniem śledczych, podejmowane przez nich w latach 2004 – 2007 działania miały w efekcie doprowadzić do wyrządzenia spółce szkody majątkowej w kwocie ponad 14 milionów złotych. Doniesienie w tej sprawie złożyła Najwyższa Izba Kontroli, która badała działalność spółki i opisała działania wszystkich czterech oskarżonych.
– Jak ustalono w toku śledztwa, w wyniku podjętych przez oskarżonych działań polegających m.in. na tworzeniu powiązanych ze sobą spółek i dokonywaniu w ich obrębie stosownych przesunięć majątkowych doszło ostatecznie do przejęcia przez oskarżonego rzeszowskiego przedsiębiorcę całości spółki Grafika Sp. z o.o., która w wyniku podjętych uprzednio działań stała się jedynym właścicielem nieruchomości położonej w Rzeszowie przy ul. Lisa-Kuli 19. Uprzednio nieruchomość ta była własnością spółki Rzeszowskie Zakłady Graficzne S.A. W wyniku działań podjętych przez oskarżonych spółce RZG S.A. wyrządzono szkodę w wielkich rozmiarach w kwocie ponad 14 milionów złotych. Kwota powstałej szkody to różnica wartości nieruchomości przejętej przez przedsiębiorcę i ekwiwalentu jaki za nią uzyskały RZG S.A., który jak wynika z zebranych dowodów wyniósł 4 tysiące złotych – tak przedstawiał w grudniu ustalenia prokuratorów Andrzej Mucha, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
– Oskarżeni to osoby w wieku od 36 do 60 lat. Przesłuchani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Jeden z oskarżonych odmówił składania wyjaśnień. Pozostałe osoby złożyły wyjaśnienia przy czym jeden z oskarżonych złożył wyjaśnienia, które w znacznej mierze pokrywają się z ustaleniami śledztwa. W stosunku do trzech oskarżonych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 80 tys. zł. Dodatkowo tytułem zabezpieczenia grożącej tym oskarżonym kary grzywny oraz roszczeń o naprawienie szkody dokonano zajęcia środków pieniężnych w kwocie 100 tys. zł od każdego oskarżonego. W stosunku do jednego z oskarżonych prokurator zastosował jedynie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za zarzucane przestępstwa oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.
Jak Ryszard P. wszedł w biznes drukarski?
Co ma wspólnego znany rzeszowski biznesmen Ryszard P. z Rzeszowskimi Zakładami Graficznymi? Żeby to wyjaśnić, musimy cofnąć się wstecz do roku 2000, kiedy to przedstawiciel Skarbu Państwa w RZG (Rzeszowskie Zakłady Graficzne były wówczas państwowe i mieściły się w budynku przy ul. Lisa-Kuli) zawarł umowę z przedstawicielem firmy Inwestor z Wybrzeża. Powstała wówczas spółka akcyjna państwowo-prywatna RZG S.A (została zarejestrowana w maju 2001 r.), w której Skarb Państwa objął udziały o wartości 7 milionów złotych, a firma Inwestor udziały o wartości 8,4 miliona złotych. Jednak firma nie spłaciła udziałów państwu, bo „siadł” na niej urząd kontroli skarbowej i upadła.
Jak czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli: „W 2001 r., za zgodą Ministerstwa Skarbu Państwa, zobowiązania z zawartej w 2000 r. umowy prywatyzacyjnej przejął inwestor (Ryszard P. – dop. red.), który odkupił pakiet 54,55 proc. akcji wcześniej należących do pierwotnego inwestora (czyli firmy Inwestor z Wybrzeża – dop. red.).”
Wkrótce działalność poligraficzna została wyprowadzona z obiektów przy ul. Lisa-Kuli do hal w Pogwizdowie Nowym, a w dotychczasowej siedzibie RZG powstała Galeria Graffica i hotel Forum.
3 lata później, w 2004 r. do rady nadzorczej Rzeszowskich Zakładów Graficznych wszedł syn Ryszarda P. – Sebastian, a prezesem został jego zięć Marcin B. Wówczas powstała spółka Grafika Sp. o.o., której „zajęciem” miało być zarządzanie nieruchomościami zakładów. Dwie działki sąsiadujące z budynkiem zakładów przy ul. Lisa Kuli, a które należały do zakładów zostały sprzedane Ryszardowi P. Na tym jednak nie koniec.
Jak czytamy w raporcie NIK: „Po zmianie w sierpniu 2004 r. Prezesa jednoosobowego Zarządu RZG SA, w okresie roku rynkowa wartość majątku spółki została uszczuplona o kwotę szacowaną przez NIK na 27 milionów 814 tys. 500 zł. Nastąpiło to w następstwie nieekwiwalentnego przeniesienia w listopadzie 2004 r. własności należących do RZG SA nieruchomości przy ul. Lisa Kuli w Rzeszowie do specjalnie w tym celu utworzonej spółki zależnej (Grafika Sp. z o.o., utworzonej przez RZG SA umową spółki z dnia 28 września 2004 r.). Wycena wartości aportu sporządzona została nierzetelnie, gdyż m.in. transakcje przyjęte do ustalenia jego wartości były nieporównywalne (większość z nich dotyczyła niewielkich miejscowości płd-wsch. Polski: Leska, Gorlic, Janowa Lubelskiego, Łańcuta), co spowodowało istotne zaniżenie wartości nieruchomości. Wycena sporządzona została przez osobę nieuprawnioną, gdyż jej autor nie miał uprawnień rzeczoznawcy majątkowego, a ponadto nie znał nawet dokładnej lokalizacji wycenianej nieruchomości. Działania Zarządu RZG SA służyły wyłącznie interesom ich większościowego akcjonariusza (inwestora) – (Ryszarda P. – dop. red.) ze szkodą dla spółki i Skarbu Państwa, oraz przy braku reakcji MSP.”
Ryszard P. został również właścicielem udziałów w Grafice Sp. z o.o. (większościowe udziały miał Skarb Państwa) oczywiście w tym również przejętych przez spółkę nieruchomości. Wkrótce powstał zakład CtP zajmujący się wypalaniem płyt drukarskich, który zaczął świadczyć usługi dla RZG. Po pewnym czasie P. postanowił, że aportem wniesie do Grafiki Sp. z o.o. majątek CtP. Zlecona została wycena studia. Jak się później okazało dzięki temu stał się właścicielem ponad połowy udziałów w spółce Grafice. Jak czytamy w raporcie NIK: – Wydana w styczniu 2005 r. zgoda RZG SA na zbycie 2400 udziałów Grafiki Sp. z o.o. inwestorowi, następnie zgoda na wniesienie przez niego w lipcu 2005 r. aportu rzeczowego o rażąco przeszacowanej wartości w postaci studia poligraficznego CtP, w zamian za udziały o wartości 7 milionów 20 tys. zł (wartość rynkowa jedynego składnika majątku trwałego będącego w okresie rozruchu studia CtP wynosiła 1 milion 119 tys. zł, a pozostała kwota 5 milionów 901 tys. zł stanowiła dodatnią wartość firmy –goodwill) oraz dokonany w listopadzie 2005 r. podział spółki Grafika Sp. z o.o. doprowadziły do sytuacji, w której RZG S.A. dokonały niejako zamiany nieruchomości na używane urządzenie poligraficzne – studio CtP. NIK zwraca uwagę, że katalogowa wartość nowych urządzeń, sprzętu i programowania studia CtP wynosiła ok. 1 milion 250 tys. zł i była niższa o 50 tys. zł od rocznych wpływów z czynszu płaconego wcześniej przez inwestora za wynajem nieruchomości od RZG SA. RZG SA utraciły więc prawo własności nieruchomości oraz coroczne wpływy z czynszu (1 milion 300 tys. zł), podczas gdy z tytułu posiadania udziałów w RZG Sp. z o.o. (do spółki tej, utworzonej przez RZG SA po podziale Grafiki Sp. z o.o. w listopadzie 2005 r. wniesiono studio CtP) uzyskała dotychczas w okresie czterech lat łącznie zaledwie 302,6 tys. zł.
NIK: – Skarb Państwa nie reagował na nieprawidłowości
W raporcie NIK dostało się również Skarbowi Państwa. Czytamy w nim: – Urzędnicy MSP nie podejmowali właściwych działań w odpowiedzi na wpływające do Ministerstwa skargi oraz inne sygnały o istotnych nieprawidłowościach w działaniach RZG SA i wyprowadzaniu z niego wielomilionowego majątku. W latach 2005–2007 do MSP wpłynęły cztery skargi zawierające sygnały o istotnych nieprawidłowościach i wyprowadzaniu majątku z RZG SA, w tym dotyczące zakupu maszyny COMPACTA-40 („W 2002 r. inwestor ten zakupił w Szwajcarii maszynę drukarską COMPACTA-40 za 575 tys. franków szwajcarskich, co stanowiło równowartość ok. 1 milion 626 tys. zł; łącznie z kosztami transportu koszt nabycia wyniósł ok. 1 milion 705 tys. zł. Zastosowano zerową, preferencyjną stawkę celną. Pozostałe należności to podatek VAT – 371,4 tys. zł i opłata manipulacyjna w kwocie 90 zł. Łączne koszty poniesione przez inwestora z ww. tytułów wyniosły 2 miliony 036,6 tys. zł. RZG SA nabyły od niego ww. maszynę za kwotę 11 750 tys. zł netto. Transakcja ta nie wzbudziła zastrzeżeń osób reprezentujących SP w Radzie Nadzorczej RZG SA, pomimo że wartość nabycia używanej osiemnastoletniej maszyny (rok produkcji 1985), której model nie był już w 2003 r. produkowany od dziesięciu lat, stanowiła prawie 50 proc. ceny katalogowej maszyn nowej generacji o zdecydowanie lepszych parametrach i wydajności” – tak o sprawie pisze raport NIK), pozbywania się nieruchomości oraz wyceny studia CtP.
Sygnały te nie spowodowały jednak podjęcia przez MSP działań zmierzających do pełnego wyjaśnienia poruszanych w skargach spraw i wystąpienia do właściwych organów o ochronę interesów SP. Urzędnicy MSP nie dokonywali dogłębnej analizy sygnałów o nieprawidłowościach, ograniczając się do kierowania pytań do rady nadzorczej lub zarządu spółki i akceptując otrzymane wyjaśnienia. Nadzorujący RZG SA DNW II (Departament Nadzoru Właścicielskiego II – dop. red.), wskutek zbyt pobieżnej analizy dokumentacji spółki i ignorowaniu sygnałów o nieprawidłowościach w napływających do MSP skargach, nie zareagował na uszczuplenie w latach 2004 – 2005 majątku spółki o kwotę szacowaną przez NIK na 27 milionów 814 tys. 500 zł. Uszczuplenie to nastąpiło w następstwie nieekwiwalentnego przeniesienia własności należących do RZG SA nieruchomości przy ul. Lisa Kuli w Rzeszowie do spółki zależnej (Grafika Sp. z o.o.) – przeniesienie to nastąpiło za zgodą MSP – oraz podziału tej spółki. Reprezentant SP na NWZ spółki był wprawdzie przeciwny utworzeniu spółki zależnej, głosował jednak następnie za wniesieniem do niej aportem rzeczowym omawianej nieruchomości za udziały o wartości wynikającej z przedstawionej przez Zarząd RZG S.A. wyceny, tj. 8 milionów 385 tys. zł. Sprzeciw MSP wzbudziła jedynie wcześniejsza propozycja Zarządu RZG SA wniesienia tego aportu w zamian za objęcie udziałów o wartości 8 milionów zł (wartość bilansowa nieruchomości wynosiła 8 milionów 49 tys. 600 zł).
W ocenie NIK, DNW II uznając wniesienie nieruchomości do spółki Grafika Sp. z o.o. za całkowicie uzasadnione i rekomendując zgłoszenie wniosku o zmianę projektu uchwały NWZ RZG SA, tak by kwota podwyższenia kapitału zakładowego spółki Grafika Sp. z o.o. wyniosła 8 milionów 385 tys. zł nie dochował należytej staranności i działał wbrew interesom SP. Nie wzięto pod uwagę faktu, że do spółki córki przenoszony był majątek stanowiący znaczną część majątku RZG SA, a SP tracił nad nim kontrolę. Obaw DNW II nie wzbudził fakt, że wartość z wyceny była niewiele wyższa od wartości bilansowej nieruchomości, chociaż zazwyczaj wartość rynkowa nieruchomości, a w szczególności gruntów, znacznie przewyższa ich wartość bilansową. Nie wzbudził obaw również fakt, że wartość z wyceny była niższa od wartości wydatków poniesionych na modernizację i rozbudowę obiektów i prawie czterokrotnie niższa od wcześniej prognozowanej przez Zarząd RZG SA wartości tych nieruchomości po zakończeniu inwestycji. Działo się tak w sytuacji, gdy DNW II posiadał wiedzę, że wcześniej planowane nakłady zostały poniesione, a obiekty oddane do użytkowania. Dyrektor DNW II zeznała, że spraw tych nie pamięta.
Co z zakładami graficznymi dzieje się obecnie?
Początkiem marca tego roku zarząd RZG SA złożył w rzeszowskim Sądzie Rejonowym wniosek o upadłość z powodu utraty płynności finansowej. W środę 12 marca zarząd RZG S.A. został decyzją rady nadzorczej odwołany. Dzień później powołany został nowy prezes Rzeszowskich Zakładów Graficznych Kamil Kacaliński. W piątek 14 marca pracownicy stawili się pod zakładem, lecz pocałowali klamkę. – Na drzwiach wisiała jedynie karteczka, że w związku z dużymi zaległościami płatniczymi w stosunku do właściciela obiektu, czyli Polam S.C., utracone zostało prawo do korzystania z lokalu – mówili nam wówczas pracownicy. Początkiem kolejnego tygodnia, jak relacjonowali nam pracownicy, prezes poprosił koczujących pod zakładem ludzi o wejście na teren zakładu i zabranie swoich rzeczy osobistych. Wówczas pojawił się problem, bo posądzono ich o wtargnięcie na teren zakładu i możliwość wynoszenia rzeczy należących do spółki. W konsekwencji 55 osób otrzymało zwolnienia dyscyplinarne. Dwie trzecie osób zgodziło się na porozumienie zaoferowane przez prezesa i rozstanie się z zakładem za porozumieniem stron.
15 osób, które nie poszło na ugodę z zarządem zakładów i pozostało ze zwolnieniami dyscyplinarnymi złożyło w sądzie pracy pozew o bezzasadne zwolnienie dyscyplinarne z pracy. Wczoraj miał odbyć się pierwsza rozprawa, jednak została odroczona do 14 lipca ze względu na fakt, że nie minął termin 14 dni od odebrania pisma przez pracodawcę.
Co będzie z Rzeszowskimi Zakładami Graficznymi? Gdy pytaliśmy o to wówczas prezesa Kacalińskiego, odpowiadał, że – Będziemy za wszelką cenę starać się wznowić produkcję i na pewno zostanie wznowiona za kilka miesięcy, jednak już w mniejszej skali niż dotychczas. W związku z tym praca znajdzie się dla mniejszej liczby osób. Na razie staramy się uporać z wszystkimi zaległościami i płatnościami.
Z informacji jakie udało nam się uzyskać od przedstawiciela Stowarzyszenia Grafik RZG, które ten posiada z Ministerstwa Skarbu Państwa, wiemy, że 31 marca odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy RZG S.A., na którym rada nadzorcza podjęła dwie uchwały: pierwszą o odwołaniu Kamila Kacalińskiego z funkcji prezesa spółki oraz drugą o postawieniu spółki w stan likwidacji. Do środy zmiany te nie zostały jednak uwzględnione w informacji Krajowego Rejestru Sądowego.
Obecnie zakładem rządzi likwidator. Natomiast 18 kwietnia został złożony wniosek o upadłość z ramienia pracowników jako wierzycieli. Sąd zabezpieczył majątek w formie wyznaczenia nadzorcy.
Obecnie Najwyższa Izba Kontroli wróciła do sprawy zakładów graficznych. – W połowie kwietnia 2014 roku NIK rzeczywiście rozpoczęła kontrolę w Ministerstwie Skarbu Państwa związaną z nadzorem nad Rzeszowskimi Zakładami Graficznymi SA w Pogwizdowie Nowym. Kontrola trwa – informuje Magdalena Czerniak-Kowalska z biura prasowego NIK. – Do czasu zakończenia procedury nie udzielamy informacji na jej temat. Jak tylko cała procedura kontrolna zostanie zakończona – wyniki kontroli będą w całości dostępne na naszej stronie internetowej.
Wiadome są już także kolejne terminy rozpraw w procesie, który rusza już w najbliższy wtorek, a w którym oskarżonymi są znany biznesmen Ryszard P., jego syn Sebastian P. i zięć Marcin B. oraz Bogdan K. 25 lutego odbyło się posiedzenie w ramach przygotowania do rozprawy i ustalono na nim kolejność przesłuchiwania świadków jak również terminy rozpraw, które wyznaczone zostały kolejno na 27-28 (rozpoczęcie procesu), 17, 24 i 26 czerwiec i 1 lipca.
O jego przebiegu będziemy szczegółowo informować.
Mirosław Przybylski



7 Responses to "Jak się okradają biznesmeni w Rzeszowie? cz.5"