
Roznoszą zarazki różnych chorób np. toksoplazmozę (groźna szczególnie dla kobiet w ciąży), oraz larwy nicieni, np. tasiemca.
Karaluchy są jednym z najbardziej nielubianych i nieproszonych szkodników. Lubią ciepło i wilgoć. Ich ulubione miejsce do zagnieżdżenia to okolice zlewu i wanny, spiżarnie, piwnice, ciemne zakamarki. Rzadko można je spotkać w ciągu dnia, gdyż prowadzą nocny tryb życia. Żywią się tym samym, co ludzie, nie pogardzą jednak klejem z oprawy książki czy innym, niejadalnym dla człowieka specjałem.
– Walka z karaluchami czy mniejszymi od nich prusakami nie może być jednorazową akcją – powiedziała pani Jolanta Nowak z jednej z rzeszowskich firm zajmujących się na co dzień likwidacją insektów i gryzoni.. – Musi to być kampania powtórzona kilka razy, co dwa-cztery tygodnie (samica prusaka jest płodniejsza, a jego rozwój szybszy niż karaluchów). Jeżeli mieszkamy w domu wielorodzinnym tylko wspólna akcja wszystkich mieszkańców całego bloku (najlepiej we współpracy z administracją) może przynieść konkretne rezultaty. Przy działaniu indywidualnym, nawet po najstaranniejszym zalepieniu szpar, odizolowaniu się od sąsiednich mieszkań i przeprowadzeniu akcji dezynsekcyjnej, może przedostać się do nas jakaś wędrująca para prusaków czy karaluchów i walkę trzeba będzie zaczynać od początku.
Jak się pozbyć robali?
– Najskuteczniejszą metodą jest dezynsekcja przeprowadzana przez specjalistyczne firmy. Nie powinna jednak dotyczyć tylko jednego pomieszczenia, ale całej powierzchni mieszkalnej, aby całkowicie wytępić szkodniki.
– Podstawową rzeczą jest również dbanie o higienę w domu, szczególnie nie pozostawianie resztek jedzenia. Należy zawsze pamiętać o codziennym wynoszeniu śmieci.
– W sklepach są również dostępne preparaty zwalczające insekty, od proszków, zawiesin, aerozoli, żelów po urządzenia odstraszające (emitują sygnały niesłyszalne dla człowieka) i pułapek na nie, w cenach od kilku do kilkudziesięciu zł.
Gdzie zastawiać trutkę?
– Większość stosowanych środków działa kontaktowo na układ nerwowy insektów – dodał nasz ekspert. – Trucizną smarujemy więc listwy przypodłogowe, progi przy drzwiach wejściowych i balkonowych, kratki wentylacyjne i ściekowe w łazienkach czy kuchniach, czyli miejscach gdzie najczęściej “urzędują” karaluchy. Nie trzeba chyba przypominać, że użycie tych środków możliwe jest wyłącznie w domach, gdzie nie ma małych dzieci ani zwierząt domowych. To toksyczne i niebezpieczne substancje – dodaje specjalistka.
Karaluchy lubią piwo, a prusaki pietruszkę
Jeżeli ze względu na małe dzieci lub zwierzęta domowe nie można użyć trucizny to trzeba odwołać się do domowych metod. Są to przede wszystkim pułapki w postaci głębokich naczyń, do których owady wpadają i nie mogą potem wyjść. Można je kupić w sklepie, ale da się też zrobić je samodzielnie. Kluczowa jest przynęta wabiąca karaluchy do pułapki. Najbardziej skuteczne okazuje się piwo. Można więc porozstawiać głębokie miseczki z piwem i oprzeć o nie listewki, po których karaluchy dostaną się na brzeg miseczki. A potem wpadną już do środka i utopią się w piwie. Innym sposobem jest podkładanie karaluchom kawałków bułki posmarowanej maścią siarkową.
Prusaki z kolei są amatorami surowej pietruszki. Przekrojoną wzdłuż na pół pietruszkę wydrążamy w środku i kładziemy wieczorem w miejscach stałych pobytów czy wędrówek tych szkodników. Rano pietruszkę pełną prusaków wrzucamy do wiadra z wrzącą wodą. Inny sposób – to rozkładanie bułki namoczonej w mocnym roztworze kwasu bornego. Można też rozsypywać mieszaninę cukru, boraksu, mąki i wapna niegaszonego.
Karaluch (karaczan) – ma długość ok. 30 mm, ubarwienie brunatno-czarne, przy czym samice są ciemniejsze od samców. Po kopulacji w narządach rodnych samicy formuje się kokon, pod którego osłoną samica składa co kilkanaście dni po kilka jaj. Gdy kokon jest wypełniony ok. 16 jajami – samica ukrywa go w bezpiecznym miejscu. W ciągu życia produkuje około 4 kokonów. Rozwój larwalny trwa od 7 miesięcy do 4 lat, w zależności od temperatury otoczenia. W trakcie rozwoju ginie około 30 proc. zarodków, tak że przyrost naturalny karaluchów jest stosunkowo niewielki. Dorosły owad żyje około roku. Karaluch jest zwinny i szybki tylko na płaszczyznachch poziomych, ma natomiast trudności ze wspinaniem się pod górę. Na gładką, śliską i pionową ścianę nie potrafi w ogóle wejść. Pokarm jego stanowią świeże odpadki pochodzenia roślinnego i zwierzęcego.
Prusaki – są prawie trzykrotnie mniejsze od karaluchów, ich długość waha się w granicach od 10 do 14 mm. Ubarwienie mają brązowożółte. Samica jest trochę większa od samca. W przeciwieństwie do karalucha – prusak świetnie wspina się w górę po najbardziej gładkiej i śliskiej powierzchni, np. po szybie.. Prusaki są wytrzymałe na głód i bez pokarmu mogą wytrwać do 40 dni. Żywią się tym samym pokarmem co ludzie, ale łupem ich padają także książki i odzież. Rozród i rozwój larwalny przebiega podobnie jak u karalucha, tylko znacznie szybciej. W sprzyjających warunkach trwa 6 tygodni a w niesprzyjających do 8 miesięcy. W każdym kokonie znajduje się około 40 jaj.
Anna Moraniec



6 Responses to "Jak skutecznie walczyć z uciążliwym robactwem"