Jak to będzie ze strefą płatnego parkowania

Grzegorz AntonCzytam sobie informację w pewnym dodatku dotyczącym strefy płatnego parkowania o liczbie miejsc parkingowych położonych w tejże strefie. I tak sobie czytam, że np. na ulicy Mochnackiego (to ta, przy której znajduje się m.in. straż pożarna) znajduje się 31 miejsc postojowych, a przy ul. Poniatowskiego 29 miejsc postojowych. A ja się pytam, od kiedy to są miejsca dla wszystkich?

Skoro mieszkańcy będą płacić abonament – ja tam wolę nazywać to karą za to, że mieszka się w obrębie strefy płatnego parkowania, to tym mieszkańcom należą się jak psu buda miejsce postojowe. A skoro tak, to jakim cudem przy ul. Mochnackiego jest 31 miejsc parkingowych, a przy Poniatowskiego 29 dla wszystkich kierowców? Nie ma. Bo te miejsca parkingowe niby dla wszystkich, tak naprawdę powinny być tylko i wyłącznie dla mieszkańców okolicznych bloków. Jeśli mieszkańcy mają płacić karę w postaci abonamentu, to na ulicy powinni mieć wymalowane koperty z numerem rejestracyjnym swojego samochodu, na którym nie wolno nikomu innemu postawić swojego auta. Nie ma nic za darmo. Jeżeli ktoś wymyśla opłaty, to mieszkaniec ma mieć zapewnione miejsce postojowe. Teraz zachodzi pytanie, co w takim razie zrobić z tymi wszystkimi kierowcami, którzy chcą zaparkować w strefie płatnego parkowania, a nie ma dla nich zbyt dużo miejsca. A trzeba wybudować ogromne parkingi, np. wielopoziomowe. Ale o tym należało myśleć przed wprowadzeniem strefy płatnego parkowania.

We wspomnianym dodatku jest podana liczba miejskich miejsc parkingowych na parkingach wielkopowierzchniowych. I tu proszę trzymać się krzesła, żeby z niego nie spaść ze śmiechu. Oto wybrane miejskie parkingi wielkopowierzchniowe: np. ulica Jałowego – 12 miejsc! Okrzei – 25, Bożnicza 33 i 35 miejsc. Tak już poważnie, jedynym dużym parkingiem jest ten na Podpromiu, bo nikt mi nie powie, że za taki parking może uchodzić np. ten przy Pułaskiego. Ale jeden duży parking to za mało. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że miejsc postojowych w strefie płatnego parkowania jak nie było, tak nie będzie, bo niewiele osób przesiądzie się do autobusów. Nowością będzie to, że za to samo co mamy dzisiaj za darmo, od stycznia zapłacimy. Ot taka rzeszowska filozofia.

Redaktor Grzegorz Anton

7 Responses to "Jak to będzie ze strefą płatnego parkowania"

Leave a Reply

Your email address will not be published.