Jak to dobrze było za niemieckiej okupacji

Piotr SamolewiczBilfinger jest jednym z największych niemieckich koncernów budowlanych. Realizuje wiele inwestycji także w Polsce, wybudował m.in. most im. Mazowieckiego w Rzeszowie. Ale Bilfinger, jak każda niemiecka firma licząca ponad 70 lat, ma też swoją mało chlubną przeszłość – podczas II wojny światowej dorabiał się kosztem niewolniczej pracy Polaków, Żydów i jeńców wojennych. Polskim rękami i karkami budował tysiącletnią Trzecią Rzeszą, wspierał wojenną hitlerowską machinę.

W weekendowym wydaniu „Nowin”  można przeczytać wspomnienia pewnego rzeszowianina, jak pracował przy odbudowie tunelu kolejowego w Łupkowie w Bieszczadach, który zniszczyli Polacy w 1939 roku. Tunel odbudowywała właśnie firma Bilfinger, by mogły nim przejeżdżać niemieckie transporty wojenne. Bohater artykułu dobrze wspomina tamten czas. „Szybko zorientował się, że Gruen & Bilifinger dba o polską załogę, która od świtu do zachodu słońca ciężko pracuje przy odgruzowaniu i odbudowie wysadzonego tunelu” – czytamy w „Nowinach”. Dziś starszy pan wyraża sympatię i uznanie dla Bilifingera, który kilkadziesiąt lat po wojnie wybudował most w Rzeszowie. „(…) kultura i życzliwość kierownictwa Bilifingera z czasów wojny pozostała w mojej pamięci do dziś” – mówi bohater artykułu.

Trudno ingerować w czyjeś wspomnienia. Jednak zamieszczenie tak czołobitnego i jawnie reklamiarskiego artykułu w gazecie należącej do niemieckiego koncernu prasowego jest czymś  więcej niż ponurym żartem. To rodzaj świadomego kulturkampfu. Artykuł ten wpisuje się w niemiecką  politykę historyczną, pomniejszającą rolę Niemców w zbrodniach wojennych. Skoro sami Polacy piszą, jak to im dobrze było pod niemiecką okupacją, to jak się dziwić Niemcom lansującym w świecie termin „polskie obozy koncentracyjne”.

Redaktor Piotr Samolewicz

10 Responses to "Jak to dobrze było za niemieckiej okupacji"

Leave a Reply

Your email address will not be published.