Dwa, czasem i trzy razy w tygodniu mam do czynienia w różnych częściach Rzeszowa ze śmieciarkami. I to około godziny 7 czy 8 rano, a więc wtedy kiedy większość kierowców jedzie odwieźć dzieci do przedszkoli, szkół albo zwyczajnie ludzie jadą do pracy.
Oczywiście śmieciarki wjeżdżają i blokują nie główne ulice, ale osiedlowe uliczki, gdzie nie ma absolutnie żadnych szans przejechania gdzieś bokiem. Co więcej, są miejsca, w których wjeżdżając na uliczkę nie widać śmieciarek wcześniej, a uliczka jest jednokierunkowa i dostajemy się w pułapkę – możemy stać 10 albo i więcej minut. Ja rozumiem, że kiedyś tę pracę trzeba wykonać, ale dlaczego o tej porze? Śmiało można odebrać śmieci między godzinami 9 a 15, a jeżeli to za mało, to następnie między godzinami 18 a 22. Kiedyś pisałem o tym artykuł, a szef największej w Rzeszowie firmy odbierającej śmieci powiedział mi wówczas, że przeprasza za utrudnienia, ale nie da się z tym nic zrobić.
Ja myślę, że się da. Wystarczy tylko trochę dobrej woli. Znajoma mieszka w Wielkiej Brytanii – jej dzieci, które znały dosłownie parę słów w języku angielskim zapisała do brytyjskiej szkoły, gdzie nie ma lekcji polskiego. Dyrektorka nie robiła żadnych problemów, powiedziała, że dzięki temu, że otaczać je będą dzieci brytyjskie szybciej nauczą się języka angielskiego i cieszy ją, że wybrała dla swoich dzieci akurat tę szkołę. Odwróćmy sytuację. Mały Anglik znający 5 słów w języku polskim przyjeżdża z rodzicami do Polski i oni chcą go zapisać do typowo polskiej szkoły. Stawiam złoto przeciwko orzechom, że nie przyjęliby takiego dziecka, bo nie zna polskiego. I tak jest w każdej dziedzinie życia. Począwszy do godzin wywozu śmieci, a skończywszy na załatwieniu sprawy w urzędzie. W Polsce obowiązuje zasada, jak utrudnić życie Polakom.
A wracając do tych nieszczęsnych godzin wywozu śmieci. Ktoś powie, że to pierdoły i jak się poczeka w drodze do pracy 10 czy 15 minut, to nikomu korona z głowy nie spadnie. To nie są pierdoły, bo życie właśnie składa się z takich wielu, wydawać by się mogło, nieistotnych rzeczy, które jednak mają wpływ na nasz nastrój w ciągu dnia itd.
Grzegorz Anton



One Response to "Jak uprzykrzyć życie kierowcom"