
RZESZÓW. Spółdzielnie w Rzeszowie dosyć sumiennie dbają o dobro swoich mieszkańców. Są jednak wyjątki.
Postanowiliśmy się przyjrzeć, czy rzeszowskie spółdzielnie mieszkaniowe zajmują się dezynfekcją powierzchni wspólnych w blokach. Najczęściej tym zadaniem zostają obarczone sprzątaczki. Okazuje się jednak, że sytuacja wygląda dość dobrze. Niemniej jednak, nie ma róży bez kolców.
Coraz więcej mieszkańców Rzeszowa zastanawia się nad bezpieczeństwem swoich dzieci. Mowa nie o placach zabaw, a o przestrzeniach wspólnych, znajdujących się wewnątrz bloku, takich jak klamki, poręczę, windy, przyciski, domofony itd. – Nie znalazłam żadnej informacji, czy w moim bloku prowadzona jest jakakolwiek dezynfekcja. Ta niewiedza trochę martwi – pisze do nas jedna z mieszkanek Rzeszowa. Czy spółdzielnie, odpowiedzialne za administrację danego budynku, stosują środki zapobiegawcze? Postanowiliśmy to sprawdzić i co ciekawe okazuje się, że sytuacja nie prezentuje się najgorzej. Są też przypadki, kiedy dezynfekcja odbywa się… raz na trzy dni.
W pierwszej kolejności udało nam się dodzwonić do Spółdzielni Mieszkaniowej „Budowlani”, której budynki znajdują się m.in. przy al. Rejtana, ul. Dominikańskiej oraz Strzelniczej. Tam dezynfekcja powierzchni wspólnych w blokach odbywa się prawidłowo. – Dezynfekcja prowadzona jest kilka razy dziennie przez zewnętrzną firmę – informuje Krystyna Plichowska, prezes spółdzielni.
O ile w pierwszym przypadku do dezynfekcji została zatrudniona osobna firma, to nieco oszczędniej zachowała się Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa, działająca na os. Śródmieście, 1000-lecia, Baranówka, Kmity i Krakowska-Południe, która to zadanie zleciła sprzątaczkom. Według nieoficjalnych informacji wiemy, że środki antyseptyczne stosowane są mniej więcej co godzinę na poręczach, przyciskach wind oraz klamkach. – Nie ma na nas nałożonego żadnego odgórnego obowiązku, Robimy to z własnej inicjatywy – tłumaczy radny Bogusław Sak, kierownik os. 1000-lecia.
Spółdzielnia Mieszkaniowa „Projektant” dezynfekcję również zleciła sprzątaczkom, z tą różnicą, że dbanie o sterylność wind powierzono firmie wewnętrznej. Najwięcej kontrowersji budzi zachowanie Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec”, posiadającej budynki przy ul. Granicznej. Tam powierzchnie wspólne wewnątrz budynków są dezynfekowane raz na trzy dni. Zaznaczmy, że mówimy o spółdzielni, która posiada ponad 20 budynków, w tym 17 budynków wielorodzinnych. Dodajmy, że nie ma żadnych odgórnych rozporządzeń ws. dezynfekcji powierzchni wspólnych w blokach. Inicjatywy podjęte przez spółdzielnie są prowadzone z własnej inicjatywy.
Mimo zagrożenia koronawirusem, w Rzeszowie nie będzie przeprowadzana dezynfekcja ulic i przystanków.
Rafał Bolanowski, and



18 Responses to "Jak wygląda dezynfekcja w rzeszowskich blokach?"