
PODKARPACIE. Ministerstwo zdrowia planuje, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej będą leczyć proste przypadki okulistyczne, laryngologiczne i chirurgiczne.
Urzędnicy wytypowali dziesięć najbardziej obleganych specjalności, których kompetencje częściowo mieliby przejąć lekarze rodzinni. To okulistyka (np. wyjęcie drobnego ciała obcego z oka), neurologia, chirurgia urazowo-ortopedyczna (proste opatrunki), kardiologia, dermatologia (wysypki), ginekologia, urologia i otolaryngologia (proste stany zapalne), endokrynologia oraz pracownie tomografii komputerowej. Są też przymiarki, by rodzinni wzięli na siebie część leczenia onkologicznego.
Słyszymy te informacje w mediach, ale na razie nic oficjalnie o tym nie wiemy. Wygląda to raczej na pobożne życzenia pana ministra, a jedynymi zmianami będzie to, że zwiększą się kolejki do lekarzy rodzinnych. Już teraz przyjmujemy 40-50 pacjentów dziennie. Ilu mamy przyjąć? Zaczniemy więc rejestrować na drugi dzień, potem trzeci i tak powstaną kolejki w POZ – mówi Marek Krupowczyk, przewodniczący Kolegium Lekarzy rodzinnych na Podkarpaciu.
Likwidacja kolejek do długofalowe działanie, a nie decyzja administracyjna
W podstawowej opiece udzielamy 140 mln porad, w specjalistyce ambulatoryjnej 80 mln porad, natomiast finansowanie tych obszarów jest proporcjonalnie odwrotne. Dopóki to się nie zmieni, nie można mówić o przejęciu przez lekarzy rodzinnych części obowiązków od lekarzy specjalistów. Nie pomoże tu nawet samo zwiększenie finansowania POZ, z tej prostej przyczyny, że lekarzy rodzinnych jest po prostu za mało. Wkrótce czeka nas wręcz pokoleniowa dziura, bo średnia wieku lekarzy rodzinnych to 58 lat, a młodych przybywa tyle co na lekarstwo. Dlaczego lekarzy jest tak mało? Bo kiepskie finansowanie i brak perspektyw sprawiało, że nie było zainteresowania szkoleniem się w tym kierunku. Były lata, gdy nawet nie wykorzystywaliśmy wszystkich przyznanych miejsc rezydenckich. – mówi Mariusz Małecki, prezes Porozumienia Podkarpackiego zrzeszającego połowę lekarzy rodzinnych na Podkarpaciu.
Anna Moraniec


