
PRZEWORSK. Dwóch nastolatków nawarzyło sobie piwa.
Wygląda na to, że przeworska policja nie ma ważniejszych spraw na głowie. Otóż prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie… wyniesienia z restauracji dwóch kufli do piwa. Sprawcy tego wykroczenia zostali już przesłuchani.
Dwóch młodych mężczyzn, 20- i 22-latek, pewnego listopadowego wieczoru udali się do przeworskiej restauracji przy ul. Krasickiego. – Weszliśmy na piwo, za barem stał facet, mąż właścicielki. Sprzedał nam piwo. Siedzieliśmy chwilę w restauracji, następnie wyszliśmy na zewnątrz, bo w środku było duszno. Naszym błędem było to, że wyszliśmy z alkoholem zakupionym w restauracji. Staliśmy chwilę, po czym stwierdziliśmy, że idziemy do domu, piwo ciągle bezwiednie trzymając w ręku. Kiedy byliśmy ok. 50, może 100 metrów od restauracji, wybiegł za nami mężczyzna i zaczął nas gonić. Uciekaliśmy, bo nie wiedzieliśmy, czego mógł chcieć od nas. Dopiero potem, gdy udało się nam uciec, pomyśleliśmy o tych kuflach – opowiadają.
Oddali pieniądze
Jak wynika z relacji młodych mężczyzn, jeden z nich, po tym felernym zdarzeniu, poszedł do restauracji i przeprosił za to, co się stało, wręczył temu samemu mężczyźnie, który wówczas ich gonił, 10 zł za oba kufle. Było z nim dwóch kolegów, którzy potwierdzają tę wersję wydarzeń. Mężczyzna pieniądze wziął, ale żadnego pokwitowania nie wydał. Klienci odeszli z myślą, że cała sytuacja została zażegnana. Nieco później okazało się, że sprawę kufli zgłosił na policję mąż właścicielki restauracji.
Sprawa prowadzona jest z urzędu
Sierż. szt. Renata Jaremko z Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku wyjaśnia, że przeworska komenda prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie z art. 119. § 1. kodeksu wykroczeń. Art. 1 §1 kodeksu wykroczeń mówi, że kto popełnił czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, grozi mu kara ograniczenia wolności, grzywny do 5000 zł lub nagany. W przypadku popełnienia wykroczenia z art. 119. § 1 kodeksu wykroczeń dotyczącego kradzieży lub przywłaszczenia ściganie sprawcy wykroczenia następuje z urzędu, po uzyskaniu informacji. Policja potwierdza, że klienci restauracji straty wyrównali, czyn jednak zaistniał, w związku z tym policja z urzędu prowadzi czynności w tej sprawie. Dwaj młodzi mężczyźni byli już kilka razy przesłuchiwani przez przeworską policję.
Picie „pod chmurką”
Udało się nam porozmawiać z właścicielką restauracji. Twierdzi, że nie zgłosiła sprawy na policję. – Ja nie zgłosiłam sprawy na policję, bo mnie kradzież takich kufli nie rusza, ale ja nie pozwolę, żeby ktoś łamał prawo na terenie mojego obiektu. A wyjście z alkoholem na zewnątrz to przestępstwo. Proszę sobie doczytać, jak pani tego nie wie, albo zapytać burmistrza, to pani wytłumaczy, gdzie można pić alkohol, a gdzie nie – mówi właścicielka. Zapytaliśmy, po co jej mąż gonił chłopców, skoro nie o kufle chodzi. – Powtarzam pani, że mąż wybiegł za nimi, bo nie prowadzimy sprzedaży na zewnątrz i ja za takie coś dostałabym mandat – mówi kobieta.
Sprawdziliśmy, czy w restauracji jest informacja o zakazie wychodzenia z alkoholem na zewnątrz. Nie ma.
Zapytaliśmy menedżera jednego z rzeszowskich klubów, ile płaci za kufel. – Netto jest to od 2 do 3 złotych – odpowiedział. – Wiele razy ktoś stłucze szkło. Zwykle nic się z tym nie robi, bo przy alkoholu szkoło się tłucze, taka kolej rzeczy. Mamy na kasie pozycję „szkło”, ale bierzemy za to pieniądze tylko w przypadku, gdy klient jest agresywny, w innym wypadku nie ma potrzeby w głupi sposób tracić klientów, bo to tylko szkło.
vk



18 Responses to "Jak zostać złodziejem za dwa złote"