
MIELEC. Najdalej oddalona od centrum miasta szkoła walczy o przetrwanie.
Od lat mówi się o likwidacji bądź przekształceniu Szkoły Podstawowej nr 12 na osiedlu Rzochów. Podkreśla się malejącą liczbę uczniów w tej malutkiej placówce i „drogą” w utrzymaniu kadrę nauczycielską. Czy zatem „Dwunastce” grozi zamkniecie?
– To charakterystyczna szkoła. Mówi się o niej jako o „małej”, bowiem mimo że podlega jej obwodowo 140 dzieci, to uczy się w niej nieco ponad 50. Ta sytuacja stwarza zagrożenie istnienia placówki – wyjaśnia Marek Zalotyński, szef miejskiej komisji oświaty. – Mieszkańcy ciągle mnie pytają, co z tą szkołą. Jej utrzymanie jest priorytetem dla lokalnej społeczności, a także dla nauczycieli, którzy obawiają się o swoje miejsca pracy – zaznacza.
Zdaniem Zalotyńskiego, aby przetrwać, szkoła musi zwiększyć ofertę edukacyjną, poprawić warunki edukacyjne i odzyskać tych uczniów, którzy są w tym obwodzie, a wybrali inne placówki: – Zwracam na tę sprawę uwagę, ponieważ ona może wrócić do nas tylnymi drzwiami, kiedy pojawi się realny problem związany z finansowaniem tej szkoły – podkreślił.
Wiceprezydent Jan Myśliwiec zapewnia, że miasto na pewno nie zamknie SP nr 12, wręcz przeciwnie, będzie w nią inwestowało. – Na spotkaniach z mieszkańcami wyraźnie mówiliśmy, że żadnej likwidacji szkoły nie będzie – zaznacza. – Będziemy w tę placówkę inwestować, gdyż okoliczne osiedla się rozwijają. Efektem tego będzie większa liczba dzieci. Jest to najdalej oddalona od centrum miasta szkoła, która pełni również funkcję ośrodka kultury, stąd ostatni remont tej placówki, planujemy też zagospodarować tereny wokół niej.
Paweł Galek



One Response to "Jaki los czeka mielecką „Dwunastkę”?"