
Po pierwsze – żebyśmy się przestali bać – niech ludzie już nie odchodzą – w szpitalach, na granicy, we własnych domach, żebyśmy wreszcie poczuli bezpieczeństwo i jakąkolwiek opiekę, żebyśmy w końcu przestali być bezradni wobec zła – w każdej postaci.
Po drugie – żebyśmy się przestali bać – żeby nikt nas nie podsłuchiwał, żeby państwo przestało być opresyjne, żeby nie traktowało nas jak przestępców, żeby urzędy były wreszcie dla nas, żebyśmy poczuli, że jesteśmy pełnoprawnymi obywatelami i to my zatrudniamy władzę, a nie na odwrót, żeby prawo znaczyło w końcu prawo, a sprawiedliwość – sprawiedliwość.
Po trzecie – żebyśmy się przestali bać – żebyśmy za nasze własne pieniądze mogli kupować coraz więcej, żebyśmy nie biednieli i nie płakali przy rosnących cenach. Żeby koperta z rachunkiem za prąd czy gaz nie wprawiała nas w nieprzyjemne drżenie. Żebyśmy wreszcie zaczęli odkładać i zarabiać dużo więcej, niż wydajemy, a kredyty były wyjątkiem, a nie normą.
Po czwarte – żebyśmy się przestali bać – że wyłączą nam naszą ulubioną stację, że nasze dzieci będą skazane na kłamstwo, że pokłócimy się z sąsiadem o prawdę, że ktoś na nas doniesie, albo nas pobije, bo jesteśmy inni, myślimy inaczej, pragniemy czegoś innego.
I po piąte – żeby ten Nowy Rok przyniósł nam wreszcie zasadniczą zmianę, która przeciągnie nasz świat z ciemnej strony agresji, złości, nienawiści na jasną stronę – życzliwości, dobra i sympatii.
Niech ten Nowy Rok będzie przepiękny.
Zasługujemy na to wszyscy.
Redaktor naczelny Super Nowości, Jakub Karyś



19 Responses to "Jaki powinien być ten Nowy Rok?"