
PODKARPACIE. Sprawdzamy, czy wykonawcy nie partaczą przy budowie A4.
Drogowi wykonawcy są pod stałym nadzorem laboratoriów drogowych GDDKiA, które monitorują, czy drogi są budowane zgodnie z normami. Sprawdzane są zarówno materiały, jak i sposób ich łączenia i wbudowania. Z jakością wykonania dróg jest różnie – u najlepszych firm kwestionowana jest tylko co dwudziesta próbka, u najgorszych nawet więcej niż co druga.
Po raz czwarty publikowany został przez GDDKiA ranking jakości wykonawców realizujących nowe inwestycje drogowe i przebudowy. Ranking obejmuje 11 miesięcy od stycznia do listopada 2012 roku.
W rankingu przedstawiony jest odsetek próbek pobranych z budowanych dróg, które zostały zakwestionowane przez laboratoria GDDKiA. Stwierdzone nieprawidłowości zmuszały wykonawców do naprawienia błędów na swój koszt i zachowania odpowiedniej jakości robót.
W okresie od stycznia do listopada laboratoria GDDKiA przebadały ponad 63 tysiące próbek. Zestawienie obejmuje wykonawców, dla których liczba zbadanych próbek w tym okresie była większa niż 150. Spośród ponad 44 tysięcy próbek ujętych w rankingu, liczba niespełniających wymagań to 6740, oznacza to średnią na poziomie 15,2 procent złych wyników.
Pierwsze miejsce w rankingu zajęła firma Metrostav, której zakwestionowano tylko 3,4 procent próbek. Najgorzej wypadł PORR. W tym przypadku laboratoria zakwestionowały aż 43,6 procent próbek. Obydwie firmy nie są wykonawcami dróg na Podkarpaciu.
Spośród firm, które w 2012 budowały na Podkarpaciu, najlepiej wypadła firma IMB Podbeskidzie odpowiedzialna z łącznik Rzeszowa z A4 z wynikiem 5,3 proc oraz MSF (wybudował S19 Rzeszów – Stobierna), który zanotował 8,6 proc. niewłaściwych próbek. IMB znalazł się na drugim miejscu ogólnopolskiego rankingu GDDKiA. Najgorzej wypadała grecka firma Avax budująca odcinek A4 od Radymna do przejścia granicznego w Korczowej. Laboratoria zakwestionowały 24,4 proc. próbek na odcinkach Avaksu, co plasuje firmą na 37. miejscu spośród 43 firm ujętych w rankingu.
***
Trzeba przyznać, że większość firm poprawiła się względem wyników z ubiegłego roku. Jednak jakość robót wciąż pozostawia wiele do życzenia. Trudno uznać za właściwą sytuację, w której drogi budują firmy popełniające błędy w co czwartym czy nawet co drugim przebadanym przypadku.
Artur Getler




One Response to "Jakość czy jakoś na polskich drogach?"