Jan Burek będzie kandydował, ale…

Jan Burek zasiada w sejmiku wojewódzkim nieprzerwanie od 1998 roku, ale teraz postanowił wycofać się do rady powiatu leżajskiego. Fot. Wit Hadło
Jan Burek zasiada w sejmiku wojewódzkim nieprzerwanie od 1998 roku, ale teraz postanowił wycofać się do rady powiatu leżajskiego. Fot. Wit Hadło

LEŻAJSK, RZESZÓW. – Miałem propozycję od jednej partii, ale jej nie przyjąłem – mówi polityk.

To nieprawda, że Jan Burek – formalnie wciąż jeszcze wicemarszałek województwa podkarpackiego – odchodzi z polityki. W najbliższych wyborach samorządowych będzie kandydował nie do sejmiku województwa, w którym zasiada nieprzerwanie od 1998 roku, lecz do rady powiatu leżajskiego. 

– Tak, to prawda, startuję, ale nie z politykami – mówi w rozmowie z Super Nowościami Burek, który w swojej karierze zmieniał partie polityczne jak rękawiczki (był w PSL-u, Prawie i Sprawiedliwości i Platformie Obywatelskiej). W najbliższych wyborach będzie kandydował z listy jednego z lokalnych komitetów obywatelskich.

Dlaczego jednak do rady powiatu leżajskiego, a nie do sejmiku? – Wie pan, po tych wszystkich politycznych grach? – odpowiada Burek i zaprzecza jakoby zabiegał o miejsce na liście do sejmiku w którejś z partii. – Nie rozmawiałem z żadną partią, to kłamstwa. Miałem propozycję od jednej, ale jej nie przyjąłem – wyjaśnia, ale nie chce zdradzić, od której partii ta propozycja wyszła. Najprawdopodobniej chodzi o PSL, bo właśnie w otoczeniu radnych tej partii Burek siedział na ostatnich sesjach sejmiku, na których się pojawiał.

O Janie Burku głośno było w tej kadencji sejmiku dwukrotnie. Po raz pierwszy w maju 2013 roku, kiedy to, po aferze korupcyjnej i odwołaniu marszałka Mirosława Karapyty, wraz z Lucjanem Kuźniarem, poparł kandydaturę Władysława Ortyla na marszałka Podkarpacia. Władza w województwie przeszła wówczas z rąk koalicji PO-PSL-SLD w ręce koalicji PiS-Prawica RP, a zarówno Burek, jak i Kuźniar, zostali wicemarszałkami w nowym zarządzie.

Drugi raz o Burku głośno zrobiło się na przełomie kwietnia i maja bieżącego roku. Na jaw wyszło wówczas, że w jednostkach podległych mu jako wicemarszałkowi, pracują członkowie jego rodziny. Zrobiła się afera, wskutek której marszałek Ortyl szybko odwołał Burka ze swego zarządu.

Formalnie jednak Burek wciąż jest wicemarszałkiem. Na zwolnieniu lekarskim cały czas pobiera niezłą pensję. – W tej chwili nic nie robi dla województwa, a na sesje sejmiku nie przychodzi, bo się wystraszył ZUS-u – mówi nam osoba z otoczenia zarządu.

Podobny krok z polityki regionalnej do lokalnej planuje były marszałek Podkarpacia w latach 2006-2010 Zygmunt Cholewiński, który startuje w wyborach do rady powiatu stalowowolskiego. – Był rozgoryczony i zniesmaczony grami przy układaniu list wyborczych w Platformie – mówi nam jeden z jego kolegów.

Arkadiusz Rogowski

10 Responses to "Jan Burek będzie kandydował, ale…"

Leave a Reply

Your email address will not be published.