Po ponad roku przerwy znów wróciła sprawa Jana B., byłego posła ludowców i byłego wiceministra skarbu za rządów PO-PSL. Prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach ogłosił zmienione zarzuty wobec byłego szefa PSL. Dotyczą one przyjmowania korzyści majątkowych od leżajskiego przedsiębiorcy w zamian za pośrednictwo w załatwianiu spraw polegających na uzyskaniu preferencyjnych stosunków handlowych z Rafinerią SA. Za ten i inne zarzuty Janowi B. grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Przypomnijmy; jeszcze 18 listopada 2015 r. były wiceminister skarbu, pochodzący z Podkarpacia, został zatrzymany w Warszawie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przedstawiono mu 6 zarzutów w tzw. aferze podkarpackiej. Katowicka prokuratura wystąpiła o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Jednak Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zastosował tego środka zapobiegawczego.
Wpłacił tylko 50 tys. zł kaucji
Po zażaleniu prokuratury na decyzję sędziowską ustalono, że były poseł PSL ma wpłacić kaucję jako poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł i nakazał mu przygotować hipotekę na nieruchomości warte 900 tys. zł. Sprawa została przekazana do rzeszowskiego Sądu Rejonowego, a ten obniżył kaucję do 50 tys. zł i takową Jan B. wpłacił. Zwolniony został natomiast z hipoteki. Jan B. jest podejrzany m.in. o korupcję i wpływanie na urzędy państwowe. Jako były poseł i były wiceminister skarbu przyjmował korzyści od biznesmenów.
Podejrzany o wzięcie 1 mln zł łapówki
Sprawa Jana B. jest wielowątkowa. Dotyczy to też wpływania ówczesnego szefa ludowców na korzyści dla przedsiębiorcy Mariana D. i kierowanej przez niego spółki i związanego z tym orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, powołania córki Mariana D. na urząd sędziego, nakłaniania funkcjonariuszy publicznych: Zbigniewa Z. (starosty powiatu przeworskiego), Jana M. (komisarza skarbowego Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie), Mariana S. (zastępcy komendanta głównego policji) do ujawniania mu informacji uzyskanych w czasie wykonywania czynności służbowych.
Kolejne zdarzenia dotyczą nakłaniania Zbigniewa Z. do udzielenia korzyści majątkowej w kwocie miliona zł w zamian za wywarcie wpływu na decyzję sędziego, rozpoznającego ewentualny wniosek prokuratury o zastosowanie wobec Zbigniewa N. tymczasowego aresztowania w celu jego nieuwzględnienia.
Następne czyny dotyczą zaspokojeniu Skarbu Państwa przez zbycie w październiku 2015 r. składników majątkowych zagrożonych zajęciem z uwagi na prowadzone wobec Zbigniewa Z. sprawy karne i groziła za to grzywna i przepadek korzyści majątkowych pochodzących z przestępstw.
Skazani w podkarpackiej aferze
Czyny zarzucanie Janowi B. w śledztwie zagrożone są karą do 12 lat pozbawienia wolności. Byłemu posłowi postawiono zarzuty związane z tzw. aferą podkarpacką. Wielowątkowe śledztwo w tej sprawie prowadzone jest od kilku lat. Oprócz byłego posła, z tą sprawą związanych jest kilkadziesiąt osób, w tym m.in. biznesmen z branży paliwowej, były wiceprezes Rafinerii Jasło, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, były kierownik Działu Kontroli Podatkowej w Drugim Urzędzie Skarbowym w Rzeszowie, były prezes NIK, były funkcjonariusz ABW oraz inspektorzy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Nisku.
W aferze podkarpackiej zapadły już wyroki skazujące. I tak na karę łączną 4 lat pozbawienia wolności prawomocnie skazano Mariana D., a rok i 8 miesięcy więzienia otrzymał były dyrektor Urzędu Ochrony Państwa w Rzeszowie. W październiku 2020 r. na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy została prawomocnie skazana z kolei prokurator apelacyjna w Rzeszowie.
pr



10 Responses to "Janowi B. grozi 12 lat"