
WARSZAWA. Generał przyjął przed śmiercią święty sakrament.
Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych złożył w poniedziałek wniosek o pochowanie ostatniego przywódcy PRL gen. Wojciecha Jaruzelskiego na Powązkach Wojskowych w Warszawie i o wojskową asystę na pogrzeb. Inicjatywę popiera rodzina generała.
Córka generała Monika Jaruzelska powiedziała PAP, że wniosek jest zgodny z wolą rodziny. Odniosła się też do wniosku SLD do prezydenta Bronisława Komorowskiego o ustanowienie żałoby narodowej w związku ze śmiercią gen. Jaruzelskiego. W niedzielę szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek odpowiadała, że „nie powinno się podejmować działań, które mogłyby dzielić społeczeństwo i których kontestowanie przez część środowisk mogłoby być jedynie źródłem dodatkowej przykrości dla rodziny zmarłego”. Jaruzelska podkreśliła, że decyzja o ogłoszeniu żałoby narodowej leży w gestii Kancelarii Prezydenta i obowiązujących procedur. – Osobiście uważam, że decyzja, która zostanie podjęta, nie powinna budzić skrajnie kontrowersyjnych reakcji. Zależy mi na godnym pożegnaniu mojego ojca, ale nie kosztem pogłębienia podziałów polskiego społeczeństwa, które i tak w ocenie gen. Jaruzelskiego jest podzielone – powiedziała córka generała.
Przyjął święty sakrament
Generał Wojciech Jaruzelski zmarł w niedzielę po południu. W lipcu skończyłby 91 lat. Ostatnie tygodnie spędził w Wojskowym Instytucie Medycznym. Przebywał tam z powodu znacznego osłabienia wynikającego z nasilenia niewydolności krążenia. Do ostatnich chwil towarzyszyła mu córka, Monika Jaruzelska. Katolicka Agencja Informacyjna poinformowała, że generał, który przez całe życie deklarował, że jest agnostykiem, przyjął przed śmiercią święty sakrament.
Od katolika do komunisty
Jaruzelski pochodził z rodziny głęboko religijnej i patriotycznej. 7 października 1923 został ochrzczony w parafialnym kościele rzymskokatolickim w Kurowie, gdzie urodził się 3 miesiące wcześniej. Od 1933 uczęszczał do gimnazjum prowadzonego przez księży marianów na warszawskich Bielanach. Szkoła uczyła w duchu zasad katolickich i poszanowania polskiej tradycji. We wczesnej młodości był bardzo religijnym i dobrze zapowiadającym się uczniem.
Głęboka zmiana jego światopoglądu nastąpiła w trakcie przymusowego pobytu na terenie ZSRR, gdzie w 1941 r. wraz z rodziną został deportowany z terenów Litwy do ZSRR. Wrócił do Polski z armią Berlinga. Od 1945 r. – w świetle materiałów IPN – był współpracownikiem radzieckiego wywiadu, tzw. Informacji Wojskowej.
Szybko awansował. Generalskie szlify 33-letni Jaruzelski odebrał w Belwederze kilka tygodni po masakrze poznańskich robotników w czerwcu 1956 roku.
Gdy zaczęła się październikowa odwilż, nowa ekipa usunęła Jaruzelskiego z Warszawy. Generał musiał w 1957 roku przenieść się do Szczecina.
Już po trzech latach, jako mężczyzna żonaty (z germanistką Barbarą Jaskólską), wrócił do Warszawy i został szefem Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego.
W 1962 roku Jaruzelski został wiceministrem obrony narodowej. Dwa lata później został członkiem Komitetu Centralnego PZPR, cały czas zachowując posadę szefa Głównego Zarządu Politycznego WP. Na stanowisku szefa GZP Jaruzelski dbał o komunistyczny kręgosłup armii. A wzmacniała go m.in. walka z Kościołem – szykanowanie alumnów seminariów duchownych, uniemożliwianie praktyk religijnych.
Nie był na pogrzebie matki
Antykościelna polityka uderzyła też poniekąd Jaruzelskiego osobiście. Gdy w 1968 roku zmarła jego matka, generał nie odważył się przekroczyć progu kościoła, w którym odbywała się msza za zmarłą.
Gdy umierała jego matka, Jaruzelski już od roku pełnił kolejną funkcję, Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, a w 1968 roku został ministrem obrony narodowej.
W marcu 1968 roku, gdy z uczelni i urzędów usuwano Polaków żydowskiego pochodzenia, a z wojska wylatywali oficerowie, których lojalność wobec państwa nagle stała się wątpliwa, Jaruzelski nie zatrzymał w wojsku nawet bliskich sobie oficerów. Później była jeszcze inwazja na Czechosłowację. Nie powiedział „nie” Gomułce, gdy dwa lata później podległe mu polskie wojsko strzelało do polskich robotników an Wybrzeżu.
Gdy Edwrad Gierek został I sekretarzem KC PZPR, Jaruzelski wszedł do Biura Politycznego. W ręku miał wojsko, a teraz jeszcze i wpływ na partię. Lata 70. spędził na umacnianiu swojej pozycji w kraju, ale i w oczach radzieckich towarzyszy. – Można na nim polegać – mówił w 1980 roku potężny Andriej Gromyko, wieloletni szef radzieckiej dyplomacji.
Rozprawa z Solidarnością
Po przejściowym okresie rządów Stanisława Kani, który nie mógł się do końca zdecydować, jaki wariant wobec „Solidarności” rozegrać, Jaruzelski znalazł się u szczytu – został I sekretarzem, potem objął funkcję premiera. 13 grudnia 1981 decyzją Jaruzelskiego rozpoczął się stan wojenny, “Solidarność” zdelegalizowano, wojsko przejęło całkowitą władzę w kraju. Do tej pory nie wiadomo, ilu Polaków zginęło pod rządami ekipy Jaruzelskiego – szacunki mówią o co najmniej kilkudziesięciu osobach, być może ponad stu.
W połowie lat 80. w gruzy zaczął walić się system sowiecki. Jaruzelski stracił oparcie w Moskwie; musiał zdać się już tylko na siebie. Tak powstała koncepcja rozmów z opozycją, które doprowadziły do Okrągłego Stołu.
W III RP Jaruzelski, choć wielu postulowało pociągnięcie generała do odpowiedzialności i za stan wojenny, i za Grudzień 70, generał nie został skazany.
TVN 24, KAI/ps



One Response to "Jaruzelski spocznie na Powązkach Wojskowych?"