„Jaskra nie boli – kradnie wzrok”

Do wykrycia chorób oczu potrzebna jest okulistyczna wiedza i specjalistyczny sprzęt. Fot. Anna Moraniec
Do wykrycia chorób oczu potrzebna jest okulistyczna wiedza i specjalistyczny sprzęt. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Ogólnopolska kampania ma zachęcić samorządy do realizowania diagnostyki w kierunku wczesnego wykrywania jaskry.

Chcąc ułatwić samorządom opracowanie takiego programu zdrowotnego, organizatorzy kampanii „Jaskra nie boli – kradnie wzrok” wraz z partnerem – Stowarzyszeniem Zdrowych Miast Polskich – przygotowali przykładowy program badań przesiewowych w kierunku wczesnego rozpoznania jaskry występującej rodzinnie, który wraz z ulotką edukacyjną dostępny jest na stronie www.szmp.pl.

Zaangażowanie władz samorządowych we wczesną diagnostykę jaskry to szansa na zmniejszenie liczby niewidomych w naszym kraju – apelują eksperci. Dodają, że w Polsce problem jaskry dotyczy ok. 800 tys. osób, a tylko połowa z nich została zdiagnozowana. – W związku z wprowadzeniem (od stycznia) obowiązkowych skierowań do okulisty rozpoznanie jaskry spada na lekarza rodzinnego niewykwalifikowanego w diagnostyce chorób oczu. To jest kolejną barierą wykrywalności, która w niedalekiej przyszłości może spowodować znaczny wzrost liczby pacjentów z nieodwracalnym uszkodzeniem wzroku – ostrzega prof. Marta Misiuk-Hojło, przewodnicząca Sekcji Jaskry Polskiego Towarzystwa Okulistycznego.

Nie chcemy się badać
W ubiegłym roku z programu profilaktyki jaskry, finansowanego przez NFZ nie skorzystał nikt. Z propozycji realizowania takiego programu nie zamierzają też skorzystać samorządy z regionu.

– Finansujemy badania w kierunku retinopatii cukrzycowej, choroby oczu, będącej powikłaniem cukrzycy, dla osób, które skończyły 45 lat – mówi Renata Żukowska, dyrektor wydziału zdrowia w Urzędzie Miasta Rzeszowa. – W tym roku nie mamy już funduszy na wprowadzenie innego niż realizowane dotychczas programy. Nie wykluczamy jednak finansowania innych niż dotychczas. Od września wdrożymy pilotażowy program wczesnego wykrywania zakażeń wirusowego zapalenia wątroby typu C, składający się z dwóch etapów: edukacyjnego dla lekarzy i pacjentów oraz diagnostycznego polegającego na wykonaniu testów w kierunku WZW typu C. Na ten program mamy już zabezpieczone fundusze, a chcemy go wdrożyć, ponieważ dużo osób nie wie, że choruje na WZW typu C, a nie ma możliwości zabezpieczenia się przed zachorowaniem, bo nie ma przeciwko niej szczepionki.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.